Aktualności
I Mistrzostwa Europy w Ratownictwie Medycznym Olsztyn 2010
z dnia 2010-08-30 22:43:02
W dniach 30 sierpnia - 4 września 2010r. w Olsztynie odbędą się I Mistrzostwa Europy w Ratownictwie Medycznym.
Organizatorami Mistrzostw są: Ministerstwo Zdrowia, Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego. Jednym ze współorganizatorów - SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratukowe.
W zawodach planowany jest udział 50 zespołów z krajów europejskich oraz gościnnie zaproszonych zespołów spoza Europy. Zawody zostaną rozegrane w Olsztynie: w centrum miasta oraz na terenie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Kortowie. W trakcie Mistrzostw rozegranych zostanie kilka konkurencji oraz konkurencja nocna, które składać się będą z konkurencji medycznych i techniczno-sprawnościowych.
W dniu 31 sierpnia w godz. popołudniowych (13-14), przy Centrum Konferencyjnym Kortowo odbędzie się pokaz ratownictwa medycznego przy współudziale lotniczego zespołu ratownictwa medycznego z wykorzystaniem śmigłowca EC 135.
do góry
EC na Podkarpaciu
z dnia 2010-08-18 13:29:33
W środę w Sanoku zaprezentowano kolejny śmigłowiec Eurocopter EC 135. Po uroczystości maszyna oficjalnie objęła dyżur w bazie HEMS i wystartowała do swojego pierwszego lotu ratowniczego.
Wśród zaproszonych gości był Marek Haber, podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia.
Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podziękował Wacławowi Krawczykowi, staroście sanockiemu, za wspieranie działalności bazy HEMS w Bieszczadach. Włodarz otrzymał również okolicznościowy medal.
-Mieszkańcy Podkarpacia i goście przyjeżdżający w ten rejon mogą czuć się bezpieczniej- powiedziała Małgorzata Chomicz, wicewojewoda podkarpacki.
Baza HEMS w Sanoku jest dziesiątą bazą wyposażoną w nowoczesny śmigłowiec Eurocopter.
Dodatkowo ważnym wydarzeniem dnia było podpisanie aktu erekcyjnego pod budowę lądowiska dla śmigłowców ratowniczych przy sanockim szpitalu, co dopełni funkcjonowanie systemu ratownictwa w tym rejonie Polski.
do góry
Poznań ma Eurocoptera!
z dnia 2010-08-12 17:28:03Poznańska baza HEMS doczekała się Eurocoptera. Dziś na lotnisku Ławica odbyło się oficjalne wdrożenie do służby nowej maszyny. Wśród zaproszonych gości byli m.in. Marek Haber, podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia i Piotr Florek, wojewoda wielkopolski.
Po oficjalnych przemowach i gratulacjach śmigłowiec wykonał prezentacyjny lot na głowami zgromadzonych gości. Na jego pokładzie znaleźli się lekarz Arkadiusz Rychter i pilot Józef Młocek, którzy przez wiele lat pracowali w Zespole Lotnictwa Sanitarnego. Na uroczystości obecny był również pilot Ryszard Gunia, niegdyś kierownik w ZLS.
W czasie trwania uroczystości załoga HEMS wykonała ostatni lot ratowniczy śmigłowcem Mi-2.
Eurocopter w poznańskiej bazie jest dziewiątą maszyną tego typu służącą w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym (pozostałe są w Krakowie, Szczecinie, Gdańsku, Warszawie, Płocku, Wrocławiu, Łodzi i Bydgoszczy).
do góry
Finał Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa
z dnia 2010-08-10 14:22:48W miniony weekend miała swój finał akcja Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa. W Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie odbyły się pikniki edukacyjne, na których zaprezentowało się również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Stoiska poszczególnych służb drogowych i ratowniczych oferowały wiele atrakcji związanych z bezpieczeństwem na drogach zarówno dla najmłodszych jak i tych nieco starszych.
Można było sprawdzić swoje umiejętności na torach gokartowych czy miasteczkach rowerowych. Dla tych, którzy chcieli sprawdzić swoją wiedzę przygotowano różne testy dotyczące ruchu drogowego. Ponadto ratownicy medycznie uczyli zasad udzielania pierwszej pomocy, a psychologowie – jak opanować stres podczas wypadku.
W sobotnie przedpołudnie na autostradzie pod Strykowem odbyła się symulacja karambolu z udziałem policji, straży pożarnej, inspekcji transportu drogowego, a także śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ćwiczenie miało na celu sprawdzenie jak te wszystkie instytucje poradzą sobie w obliczu wypadku z udziałem tak wielu poszkodowanych.
Choć weekend z założenia miał być „Weekendem bez ofiar” na polskich drogach zginęły 44 osoby. Ten bilans niestety pokazuje jak ważne jest propagowanie bezpiecznych zachowań zarówno wśród kierujących pojazdami, pasażerów, rowerzystów jak i pieszych.
do góry
Symulator lotu już odebrany!
z dnia 2010-08-05 13:10:555 sierpnia 2010 roku w Warszawie SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe uroczyście zaprezentowało profesjonalny symulator lotu śmigłowca EC 135 przeznaczony do szkoleń pilotów i członków załóg HEMS. To unikalne i bardzo nowoczesne lotnicze urządzenie treningowe, dzięki któremu stale podnoszone będzie bezpieczeństwo operacji lotniczych wykonywanych w całej Polsce z wykorzystaniem śmigłowców ratunkowych. W uroczystości na warszawskim lotnisku Bemowo wzięła udział Ewa Kopacz, minister zdrowia, oraz Grzegorz Kruszyński, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który wręczył Robertowi Gałązkowskiemu, dyrektorowi SP ZOZ LPR, certyfikat symulatora.
Bezpieczeństwo jest najważniejsze
Dostawa symulatora do Lotniczego Pogotowia Ratunkowego to efekt umowy zawartej w połowie 2008 roku pomiędzy Ministrem Zdrowia a konsorcjum Eurocopter i realizującej wieloletni program „Wymiana śmigłowców Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej – Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w latach 2005-2010”. Umowa oprócz symulatora obejmuje również dostawę 23 nowoczesnych śmigłowców EC 135, które mają być przekazane do SP ZOZ LPR do końca 2010 roku. Do tej pory odebranych zostało 12 maszyn, z czego 8 wykorzystywanych jest już w dyżurach HEMS (Helicopter Emergency Medical Services).
Zespół ekspertów przygotowujących założenia programu już w 2004 roku zwrócił uwagę na ogromną różnicę technologiczną pomiędzy wcześniej eksploatowanymi śmigłowcami Mi-2 Plus
a nowoczesnymi maszynami, które miały pojawić się w ofertach przyszłych dostawców nowej floty. Bezpieczne wdrożenie śmigłowców do operacji oraz profesjonalne przeszkolenie pilotów stało się bezdyskusyjnie jednym z ważniejszych zadań projektu. W tym celu oprócz śmigłowców zadbano
o dostawę nowoczesnego lotniczego urządzenia treningowego, które pozwala efektywnie poznać nowy śmigłowiec oraz przećwiczyć wszystkie sytuacje awaryjne bez narażania załogi na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Była to decyzja o strategicznym charakterze biorąc pod uwagę, że koszt symulatora wyniósł ponad 25 mln zł, czyli o ok. 25% więcej niż koszt jednego śmigłowca EC 135.
Unikalne urządzenie
Prezentowany symulator jest unikalnym urządzeniem w swojej klasie (Flight Training Device EC 135 level 3 MCC) i został całkowicie dostosowany do indywidualnych wymagań Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwa podobne urządzenia o prostszej konfiguracji znajdują się w Niemczech oraz w USA. Aby zapewnić maksymalne wierne odwzorowanie zamówionego śmigłowca EC 135, zespół projektowy SP ZOZ LPR uczestniczył we wszystkich fazach budowy symulatora – od projektu przez kilkukrotne inspekcje produkcji, aż po dostawę i montaż urządzenia w specjalnym hangarze zbudowanym dla symulatora przy Centrali SP ZOZ LPR na lotnisku Babice w Warszawie. Sam hangar został specjalnie zaprojektowany dla potrzeb FTD i jest wyposażony
w system automatycznego sterowania warunkami panującymi wewnątrz.
W kabinie symulatora znajduje się wierna replika kokpitu prawdziwego śmigłowca EC 135 eksploatowanego przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, włączając w to tak drobne elementy jak etykiety, naklejki, uchwyty, zapasowe latarki w drzwiach pilotów itp. Przed kabiną umieszczony jest ogromny, sferyczny ekran, na którym sześć wzajemnie skalibrowanych projektorów wyświetla wirtualny świat wytwarzany na bieżąco przez serwery graficzne. Cały symulator działa dzięki wydajnej pracy ok. 20 zaawansowanych i bardzo efektywnych komputerów. Urządzenie wydziela tyle ciepła, że nie ma potrzeby dogrzewania hali podczas pracy symulatora w zimie. Zestaw czujników oraz automatyczna klimatyzacja zabezpiecza symulator przed przegrzaniem, zadymieniem oraz pożarem. Do ciekawostek należy system CLS (Control Loading System), który jest odpowiedzialny za realistyczne oddanie sił na drążku sterowym, pedałach i dźwigni mocy. Dzięki temu wrażenie lotu śmigłowcem staje się niezwykle realistyczne.
Obsługa techniczna urządzenia i wirtualny świat w symulatorze
W kwestii obsługi technicznej symulatora postawiono na młodych i zdolnych inżynierów po studiach na kierunkach lotniczych i informatycznych. Zespół ma świadomość uczestniczenia
w niezwykłym i niepowtarzalnym przedsięwzięciu, co daje się odczuć w ich zaangażowaniu i pasji,
z jaką dbają o to niezwykłe urządzenie. Trzech inżynierów obsługi technicznej oraz pięciu grafików 3D specjalizujących się w tworzeniu bazy obiektów wizualnych przeszło profesjonalne szkolenia przeprowadzone przez producenta symulatora. Dzięki temu Lotnicze Pogotowie Ratunkowe będzie mogło samodzielnie wykonać wiele obsług technicznych oraz uzupełnić lub zmodyfikować wirtualny świat, w którym latają piloci.
Przedmiotem wizualizacji jest cały obszar Polski zawierający obiekty widoczne na operacyjnej mapie Polski w skali 1 : 250 000 z odwzorowaniem rzeźby terenu, obszarów leśnych, rzek, zbiorników wodnych, dróg, linii kolejowych, linii energetycznych, przeszkód lotniczych, rozróżnieniem obszarów aglomeracji miejskich, pól, wsi, średnich i dużych miast. Dla celów przeprowadzania ćwiczeń na podstawie fabularnych scenariuszy misji treningowych wiernie odwzorowano sześć polskich lotnisk wraz z otoczeniem, dziewięć lądowisk przyszpilanych oraz dwa miejsca wypadków samochodowych, które są największym wyzwaniem dla pilotów latających
w nieznany teren.
Podobnie jak prawdziwy śmigłowiec EC 135 używany przez SP ZOZ LPR symulator może wykonywać loty w załodze jedno- i dwuosobowej, w warunkach VFR (Visual Flight Rules) oraz IFR (Instrumental Flight Rules), w dzień i w nocy, włącznie z podejściami wg ILS (Instrument Landing System) na lotniska kontrolowane oraz wykorzystywaniem pomocy nawigacyjnych dostępnych w polskiej przestrzeni powietrznej. Instruktor ma możliwość ustawić dzień roku, godzinę, temperaturę, ciśnienie atmosferyczne, rodzaj zachmurzenia oraz podstawę chmur, kierunek
i prędkość wiatru, częstotliwość i siłę turbulencji, rodzaj i intensywność opadów atmosferycznych, intensywność formowania się lodu na elementach śmigłowca.
Wykorzystanie w szkoleniu
Urządzenie treningowe takiej klasy daje ogromne możliwości w zakresie prowadzenia szkoleń lotniczych. Jest pewne, że rodzaj tych szkoleń będzie zmieniał się w czasie wraz ze zmianą potrzeb Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obecnie najważniejsze jest zapoznanie pilotów
z nowoczesną awioniką śmigłowców EC 135 oraz nieco innym sposobem pilotażu tych maszyn, które prowadzi się bardzo delikatnie, niemalże niezauważalnymi ruchami na drążku sterowym. Każda godzina spędzona na symulatorze przed szkoleniem praktycznym na prawdziwym śmigłowcu EC 135 podnosi jego efektywność, gdyż łatwiej jest zapanować nad silnymi przyzwyczajeniami
z bardziej siłowego w pilotażu Mi-2.
Drugim niezwykle ważnym elementem szkolenia jest trening właściwych reakcji pilota
w sytuacjach awaryjnych, których na symulatorze można wywołać ponad 180. Wśród nich kluczowe są te, których ze względów bezpieczeństwa nie można ćwiczyć na prawdziwym śmigłowcu, jak np. awaria głównej przekładni, awaria fenestronu (tylnego śmigiełka) lub wirnika, pożar, czy awaria układów sterowania.
W katalogu misji treningowych są również loty w nocy oraz w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, a także lądowania w ekstremalnie trudnym terenie przygodnym, w bezpośredniej bliskości przeszkód lotniczych i terenowych. Z uwagi na możliwość prowadzenia szkoleń w zakresie współpracy w załodze (Multi Crew Cooperation) symulator będzie również wykorzystywany do treningu czynności przeprowadzanych wspólnie przez pilota i ratownika.
Warto również zauważyć, że koszt godziny lotu na symulatorze jest kilkukrotnie niższy od godziny lotu na prawdziwym śmigłowcu, co korzystanie przyczyni się do bilansu ekonomicznego szkoleń lotniczych prowadzonych intensywnie przez Ośrodek Szkolenia Lotniczego w SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
do góry
EC w Łodzi i Bydgoszczy
z dnia 2010-07-26 21:42:05W lipcu kolejne bazy wzbogacają się o nowoczesne Eurocoptery. Dziś nowa maszyna rozpoczęła oficjalny dyżur w Łodzi, a jutro uroczysta inauguracja w Bydgoszczy.
W sumie już z ośmiu baz załogi ratownicze niosą pomoc potrzebującym śmigłowcami EC 135.
Dzięki nowym maszynom ratownicy są w stanie szybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia. Najnowocześniejszy sprzęt medyczny będący na wyposażeniu śmigłowców nie odbiega standardem od tego w karetkach specjalistycznych.
Eurocoptery służą już w ośmiu bazach. Do końca roku zgodnie z kontraktem Lotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzyma 23 śmigłowce.
do góry
Ruszył Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa
z dnia 2010-07-19 17:14:43
Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa „Weekend bez Ofiar” to nazwa akcji zorganizowanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad we współpracy z Państwową Strażą Pożarną, Policją, Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i Inspektoratem Transportu Drogowego. Jej celem jest propagowanie bezpieczeństwa na polskich drogach, a w konsekwencji zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych.
Każdy może przyłączyć się do akcji i pokazać, że jest zwolennikiem bezpiecznego poruszania się po drogach. Przez najbliższe trzy tygodnie ta szczytna idea będzie szerzona za pośrednictwem serwisu internetowego www.weekendbezofiar.pl, portalu społecznościowego Facebook, a także licznych mediów. Finał akcji planowany jest w dniach 6-8 sierpnia, kiedy to w Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie odbędą się pikniki z wieloma atrakcjami: komputerowe symulatory jazdy, platformy zderzeniowe, miasteczka rowerowe, kursy pierwszej pomocy.
Podczas konferencji inaugurującej całe przedsięwzięcie 19 lipca Andrzej Maciejewski, zastępca szefa GDDKiA mówił, że każdy z nas jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo. - Należy zbudować koalicję kierowców, pasażerów, rowerzystów i pieszych – dodał.
Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wspominał o odpowiedzialności człowieka za człowieka i braku przyzwolenia na prowadzenie samochodu przez osobę, która spożywała alkohol. Dyrektor Gałązkowski dodał również jak ważne jest udzielanie pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych przez osoby postronne zanim przyjadą właściwe służby.
Załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego rocznie wykonują ponad 1200 lotów do poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Tylko w lipcu i sierpniu ubiegłego roku śmigłowce ratunkowe interweniowały prawie 400 razy na tego typu wezwania.
do góry
Pierwszy etap współpracy z GOPR
z dnia 2010-07-07 14:11:08Lotnicze Pogotowie Ratunkowe gościło wczoraj specjalistów z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Spotkanie miało na celu uzgodnienie technicznych aspektów współpracy pomiędzy obiema jednostkami.
Przedstawiciele GOPR, na razie w hangarze, uzbroili śmigłowiec HEMS w niezbędny sprzęt do wykonywania tzw. technik wysokościowych. W przyszłości po odbyciu odpowiednich szkoleń Lotnicze Pogotowie Ratunkowe rozpocznie praktyczną realizację porozumienia, które umożliwia zabieranie na pokład śmigłowców HEMS ratowników GOPR, by następnie desantować ich do poszkodowanych w trudno dostępnych miejscach.
-Dzięki tej współpracy będziemy mogli jeszcze lepiej wykorzystywać możliwości naszych śmigłowców- mówił Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
do góry
Szkolenia funkcjonariuszy ABW
z dnia 2010-07-01 16:42:48W Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym rozpoczęły się szkolenia funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jest to efekt podpisanego w tym roku porozumienia, którego przedmiotem ma być współpraca w zakresie akcji ratowniczych i działań dydaktyczno-szkoleniowych.
Przedstawiciele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zostali upoważnieni do wzywania śmigłowców ratowniczych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a po odbytym szkoleniu będą w stanie naprowadzić załogę na miejsce do lądowania.
do góry
Nowa działka pod bazę na Balicach
z dnia 2010-06-30 16:51:36Dziś na krakowskim lotnisku Balice doszło do podpisania protokołu przejęcia działki, którą Lotnicze Pogotowie Ratunkowe kupiło od Agencji Mienia Wojskowego.
W spotkaniu udział wziął minister obrony narodowej Bogdan Klich, sekretarz stanu w ministerstwie zdrowia Jakub Szulc, wojewoda małopolski Stanisław Kracik, dyrektor LPR Robert Gałązkowski oraz prezes Agencji Mienia Wojskowego Krzysztof Michalski.
W ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko realizowana będzie budowa nowej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na lotnisku Kraków-Balice. Inwestycja obejmie budowę hangaru wraz z zapleczem socjalno-operacyjnym i stacją paliw, a także płyty postojowe dla śmigłowców. Koszt całego przedsięwzięcia to ponad 5 mln zł. Zakończenie budowy planowane jest do połowy 2012 roku.
do góry
Powietrzna karetka w Suwałkach już od 5 lat
z dnia 2010-06-29 09:49:01W czerwcu 2010 roku mija 5 lat od powstania Filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Suwałkach. W 2005 roku po wielu staraniach i przy wsparciu władz samorządowych udało się wybudować bazę dla śmigłowca ratowniczego.
Wczoraj załoga świętowała swój jubileusz. Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski spotkał się z pracownikami Filii w Suwałkach oraz z przedstawicielami lokalnych władz. Szef ratowników podkreślał jak ważną rolę odegrali suwalscy włodarze przy powstaniu bazy HEMS.
Józef Gajewski, prezydent Suwałk powiedział do załogi: Dziękuję wam za wszystko co robicie.
Codziennie od świtu do zmierzchu załoga Mi-2 jest gotowa na każde wezwanie, by nieść pomoc ofiarom wypadków, osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, pacjentom wymagającym transportu międzyszpitalnego pod nadzorem lekarza. Od początku istnienia bazy zespół HEMS przetransportował ponad 1200 osób.
Wiosną 2011 roku po zakończeniu szkoleń pilotów do suwalskiej bazy trafi nowoczesny śmigłowiec Eurocopter EC 135. Jest on szybszy, lżejszy i bezpieczniejszy niż dotychczas użytkowane Mi-2, a jego wyposażenie medyczne niewiele odbiega od standardów na OIOM-ie.
W ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko Etap I realizowana będzie budowa nowej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Suwałkach. Inwestycja obejmie budowę hangaru wraz z zapleczem socjalno-operacyjnym i stacją paliw, a także płyty postojowe dla śmigłowców. Koszt całego przedsięwzięcia to ponad 5 mln zł. Zakończenie budowy planowane jest na koniec 2012 roku.
do góry
IV Płocki Piknik Lotniczy
z dnia 2010-06-25 13:25:39W dniach 19-20 czerwca br. na Wzgórzu Tumskim odbył się już IV Płocki Piknik Lotniczy. Impreza ma na celu popularyzowanie lotnictwa. Oprócz podniebnych pokazów można było z bliska zobaczyć prezentowane samoloty i śmigłowce.
Wśród wystawców znalazło się również stoisko Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Załoga HEMS zaprezentowała nowoczesny śmigłowiec EC 135, a także stopniowo wycofywany ze służby Mi-2 Plus. Szczególnym punktem był pokaz symulowanej akcji ratowniczej.
Podczas Pikniku piloci, ratownicy i lekarze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego opowiadali o szczegółach swojej trudnej pracy, a także szkolili z udzielania pierwszej pomocy.
Dla najmłodszych organizowane były konkursy z nagrodami.
do góry
Szósty Eurocopter w bazie HEMS
z dnia 2010-06-23 16:08:00
Załoga HEMS z Płocka doczekała się nowego śmigłowca EC 135. 23 czerwca w siedzibie bazy odbyło się uroczyste wdrożenie do służby nowoczesnej maszyny.
Wśród zaproszonych gości nie zabrakło władz województwa, a także przedstawicieli instytucji lokalnych. Nad głowami zgromadzonych załoga wykonała lot inauguracyjny z Bronisławem Komorowskim, marszałkiem Sejmu RP, na pokładzie.
Obecny na uroczystości minister Jakub Szulc powiedział: - Jeśli już śmigłowiec będzie musiał wystartować do akcji, to oby jak najrzadziej, ale za to z jak najlepszym skutkiem.
Baza w Płocku jest szóstą bazą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wyposażoną w nowoczesny śmigłowiec Eurocopter.
do góry
Pierwsza misja na EC załogi z Wrocławia
z dnia 2010-06-21 17:26:52W dniu 21 czerwca o godzinie 12:00 załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Filii we Wrocławiu rozpoczęła swój historyczny dyżur, a o 14:10 wystartowała do pierwszej misji ratunkowej nowiutkim Eurocopterem. Piloci, ratownicy i lekarze podczas oficjalnej uroczystości przesiedli się z wysłużonego śmigłowca Mi-2 do nowoczesnego EC 135.
W uroczystości oficjalnego wdrożenia do służby nowej maszyny udział wzięli m. in.: Pan Jakub Szulc - sekretarz stanu w ministerstwie zdrowia, Pan Rafał Jurkowlaniec – wojewoda dolnośląski, a także Pan Marek Łapiński – marszałek województwa dolnośląskiego oraz wielu znakomitych gości.
-W Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym zaczyna się nowa epoka – cieszył się Jarosław Domański, pilot, Kierownik Filii SP ZOZ LPR we Wrocławiu.
Tradycyjnie śmigłowiec został poświęcony przez księdza prałata Henryka Błaszczyka, który jest społecznym kapelanem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Filia we Wrocławiu jest piątą bazą, w której służbę zaczął nowy śmigłowiec. Do pozostałych dwunastu baz śmigłowce będą wdrażane zgodnie z cyklem szkoleń załóg HEMS – najpóźniej do połowy 2011 roku.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe na targach ILA Berlin 2010
z dnia 2010-06-14 10:41:15
Dobiegły końca Międzynarodowe Targi Przemysłu Lotniczego ILA Berlin 2010. Przez sześć dni prawie 1200 wystawców z 47 krajów świata prezentowało swoją ofertę. Można było zobaczyć m.in. największy samolot pasażerski Airbus A380.
Wśród stoisk nie zabrakło również przedstawicieli Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. -Prezentowany tam śmigłowiec Eurocopter EC 135 cieszył się ogromnym zainteresowaniem odwiedzających- mówi Zbigniew Żyła, Zastępca Dyrektora ds. Medycznych w SP ZOZ LPR.
do góry
Podpisanie porozumienia ze Strażą Graniczną
z dnia 2010-06-09 15:59:06
8 czerwca 2010 r. w Komendzie Głównej Straży Granicznej Komendant Główny SG i Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Lotnicze Pogotowie Ratunkowe podpisali porozumienie dotyczące zasad współdziałania Straży Granicznej z Pogotowiem Lotniczym w zakresie organizacji działań ratowniczych.
Podpisane porozumienie, oprócz określenia zasad organizacji wspólnych ćwiczeń, szkoleń i manewrów, obejmuje także zapewnienie udzielania specjalistycznej pomocy funkcjonariuszom Straży Granicznej w celu ratowania ich życia i zdrowia podczas realizacji szczególnie niebezpiecznych zadań służbowych.

do góry
Sympozjum europejskich służb ratowniczych
z dnia 2010-06-07 11:40:27W dniach 19-21 maja 2010 roku w Szwajcarii odbyła się konferencja zorganizowana przez szwajcarską służbę ratowniczą Rega. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele europejskich operatorów HEMS (Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego), w tym Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Podczas konferencji omawiano zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa wykonywanych operacji, standardów medycznych, finansowania zespołów HEMS. Uczestnicy wymieniali się doświadczeniami, a także mieli okazję odwiedzić jedną z alpejskich baz Regi. Ważnym punktem była prezentacja śmigłowców tamtejszych służb oraz technik wysokościowych wykorzystywanych do ratowania życia.
do góry
Życzenia i gratulacje z okazji 10-lecia SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
z dnia 2010-05-26 11:05:16do góry
10 lat Lotniczego Pogotowia Ratunkowego
z dnia 2010-05-24 07:59:45W maju 2010 roku przypada dziesiąta rocznica utworzenia Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jednak historia lotnictwa sanitarnego w Polsce sięga okresu międzywojnia. Bowiem już wtedy lotniczy transport sanitarny realizowany był przy użyciu samolotów wojskowych. Po drugiej wojnie światowej powstał Centralny Zespół Lotnictwa Sanitarnego i kilkanaście Zespołów Lotnictwa Sanitarnego w różnych częściach kraju. Do ich zadań należał przewóz: chorych i rannych, a także leków, krwi, szczepionek, aparatury medycznej oraz lekarzy specjalistów.
W latach 90. funkcjonowanie Zespołów Lotnictwa Sanitarnego wykazywało potrzebę przeprowadzenia gruntownych zmian. Należało rozwiązać problemy związane z finansowaniem działalności zespołów lotnictwa sanitarnego, finansowaniem bieżącej obsługi technicznej statków powietrznych, a także ujednolicić procedury operacyjne we wszystkich zespołach.
Przełomowy był rok 2000. Po koncepcji wypracowanej przez wiceministra Andrzeja Rysia, ówczesna minister zdrowia Franciszka Cegielska podjęła decyzję o likwidacji Centralnego Zespołu Lotnictwa Sanitarnego, a z jego majątku utworzono SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Nowa jednostka, zgodnie z przyjętą koncepcją, rozpoczęła przejmowanie Zespołów Lotnictwa Sanitarnego z wojewódzkich struktur kolumn transportu sanitarnego i pogotowi. W dniu 15 stycznia 2001 roku proces ten się zakończył dzięki czemu powstała jednostka złożona z 12 baz z Centralą w Warszawie. Jednak główną ideą, jaka przyświecała całemu procesowi reorganizacji było ukierunkowanie działań lotnictwa sanitarnego na ratownictwo medyczne z powietrza. Dlatego też, jeszcze przed rozpoczęciem procesu przekształceń własnościowych utworzono w okresie od 1 stycznia do 8 marca 2001 roku na terenie całego kraju Śmigłowcową Służbę Ratownictwa Medycznego (HEMS – Helicopter Emergency Medical Service). W efekcie tych zmian wprowadzono jednakową gotowość do startu – do 4 minut. Każdy zespół składał się z pilota, lekarza i ratownika medycznego/pielęgniarza. Wkrótce też rozpoczęto prace nad powstaniem kabiny medycznej w śmigłowcu Mi-2, a także wprowadzono jednolity standard wyposażenia medycznego. Przez kolejne lata modernizowano śmigłowce, w szczególności wzmacniano silniki, wymieniano sprzęt latający, dokonano zakupu śmigłowca Agusta 109 Power oraz dwóch samolotów Piaggio P-180 Avanti do realizacji lotniczego transportu sanitarnego. Baza samolotowa zlokalizowana była w Szczecinie aż do roku 2009, kiedy to dzięki współpracy Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i Sił Powietrznych RP przeniesiono ją na wojskową część lotniska Warszawa-Okęcie. Zlokalizowanie samolotowego zespołu transportowego w centralnej Polsce sprawiło, że łatwiej można było stworzyć stabilną kadrę pilotów i obniżyć koszty eksploatacyjne samolotów.
Miniona dekada przyniosła w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym wiele pozytywnych zmian. Poza ujednoliceniem standardów sprzętowych, medycznych, zatrudniania personelu jednostka rozwinęła się także pod względem liczby baz. Wybudowano nowy Oddział w Szczecinie (2001 r.) oraz filie w Łodzi (2004 r.), Suwałkach (2005 r.) i Płocku (2009 r.). Niebawem rozpocznie się realizacja zadania polegającego na budowie, remoncie i modernizacji baz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pozwoli to na wybudowanie 10 baz i Stacji Obsługi Technicznej Szczecin od podstaw oraz na gruntowną modernizację 2 baz. Całe przedsięwzięcie będzie realizowane w ramach programu operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”, który umożliwia skorzystanie z funduszy unijnych. W 2009 roku udało się również wyremontować 2 hangary: Stacji Obsługi Technicznej Warszawa i Oddziału Warszawa.
Wszystkie zmiany w infrastrukturze poza tym, że podniosą komfort pracy załóg, to również pozwolą na wprowadzenie do służby nowoczesnych śmigłowców EC-135, które wymagają nieco innych rozwiązań technicznych niż dotychczas używane Mi-2.
W 2005 roku uchwalono ustawę o ustanowieniu programu wieloletniego „Wymiana śmigłowców Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w latach 2005-2010”. Trzy lata później minister zdrowia Ewa Kopacz podpisała umowę z francusko-niemieckim konsorcjum Eurocopter na dostawę 23 nowoczesnych śmigłowców EC 135 oraz symulatora lotów dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pierwsza maszyna przyleciała do Lotniczego Pogotowia Ratunkowego 7 września 2009 roku, a w grudniu 2009 r. rozpoczęła służbę w krakowskiej bazie. Do marca 2010 roku jeszcze do trzech baz wdrożono śmigłowce eurocopter - w Szczecinie, Gdańsku i Warszawie. Sukcesywnie, zgodnie z harmonogramem szkoleń pilotów i załóg, które również są elementem zawartej umowy, maszyny będą wprowadzane do kolejnych baz. Dostawy wiropłatów mają zakończyć się do końca 2010 roku.
W ramach umowy podpisanej przez ministra zdrowia i firmę Eurocopter odbywają się szkolenia dla pilotów i mechaników oraz osób zajmujących się utrzymywaniem maszyn w ciągłej zdatności do lotu. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe będzie bowiem zajmowało się obsługą techniczną nowych śmigłowców.
W styczniu 2010 roku na warszawskim lotnisku Babice ukończono budowę Ośrodka Szkolenia Lotniczego, w którym będzie się mieścił symulator lotów do szkoleń pilotów i członków załóg HEMS. Jego odbiór planowany jest na czerwiec 2010 r. Będzie to trzeci symulator tej klasy na świecie. Szkolenia na nim są nawet pięciokrotnie tańsze niż te z wykorzystaniem śmigłowca i na pewno bezpieczniejsze.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zawarło wiele porozumień o współpracy z różnymi instytucjami, np.: Polskim Towarzystwem Leczenia Oparzeń, Polskim Towarzystwem Medycyny Ratunkowej, Górskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, Mazurską Służbą Ratowniczą, Legionowskim WOPR, 36. Specjalnym Pułkiem Lotnictwa Transportowego, 1. Bazą Lotniczą, a także Państwową Strażą Pożarną. To ostatnie porozumienie będzie szczególnie ważne, ponieważ jego skutkiem będzie zabezpieczanie miejsc do lądowania śmigłowca w nocy, kiedy już wprowadzone zostaną 24-godzinne dyżury załóg HEMS. Od lutego 2010 r. trwają szkolenia instruktorów PSP mające przygotować ich do przyjmowania śmigłowca w miejscach, które ma wyznaczyć każda gmina w Polsce.
Do zadań Lotniczego Pogotowia Ratunkowego należy wykonywanie lotów do wypadków i nagłych zachorowań i pomoc ich ofiarom, transport pacjentów wymagających opieki medycznej pomiędzy zakładami opieki zdrowotnej, lotniczy transport medyczny poza granice kraju oraz transport do Polski obywateli naszego kraju, ofiar wypadków lub nagłych zachorowań, do których doszło poza granicami Polski.
Od początku istnienia Lotniczego Pogotowia Ratunkowego załogi śmigłowcowe i samolotowe przetransportowały prawie 55 tysięcy pacjentów.
Obecnie śmigłowce stacjonują w 17 bazach stałych rozmieszczonych w całej Polsce oraz jednej bazie sezonowej w Koszalinie uruchamianej w czasie letnich wakacji.
Nowoczesny śmigłowiec EC 135 w ciągu 23 minut jest w stanie dolecieć do miejsca wypadku oddalonego o 80-90 km w zależności od siły wiatru. Po wprowadzeniu do wszystkich baz nowe maszyny obejmą swoim zasięgiem ponad 90% obszaru Polski.
do góry
Inspektorzy transportu Ukrainy i Białorusi w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym
z dnia 2010-05-20 11:32:38W dniach 19 - 22 maja na zaproszenie Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Pana Tadeusza Jarmuziewicza i Głównego Inspektora Transportu Drogowego Pana Tomasza Połecia odwiedzają Polskę: Wiceminister Transportu i Komnikacji Ukrainy Pan Oleksiy Baranow, Główny Inspektor Transportu Ukrainy Pan Yurii Maiboroda, Główny Inspektor Transportu Białorusi Pan Aleksandr Ivankow oraz Pan Gennadiy Shepelevich z Głównego Inspektoratu Transportu Białorusi. Zaproszeni goście w swoich kompetencjach mają również lotnictwo.
W dniu 20 maja zagraniczni goście wraz z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego Panem Tomaszem Połeciem na zaproszenie dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Pana Roberta Gałązkowskiego odwiedzili Centralę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W trakcie wizyty zapoznali się ze sprzętem latającym będącym w dyspozycji Zakładu, a także mieli możliwość obejrzenia nowoczesnego symulatora lotów. Rozmawiano również na temat możliwości współpracy w zakresie uproszczenia procedur lotniczych w kontekście transportu obywateli polskich np. z Białorusi do Polski statkami powietrznymi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
do góry
Lekarze też się szkolą
z dnia 2010-05-19 14:59:45W miniony weekend odbyło się szkolenie „Bezpieczeństwo Operacji Lotniczych oraz procedury specjalne w praktyce lekarza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego”. Podczas szkolenia poruszano wiele wątków: od spraw związanych z bezpieczeństwem operacji lotniczych, poprzez transport noworodków i pacjentów poparzonych, a na aspektach prawnych skończywszy. Każdy wykład cieszył się ogromnym zainteresowaniem i budził ożywioną dyskusję.
Podczas szkolenia nie zabrakło również nauki praktycznej, m.in.: odbyły się ćwiczenia z użyciem inkubatora transportowego, a także zapoznanie z nowoczesnym sprzętem medycznym w śmigłowcu EC 135.
W szkoleniu wzięła udział połowa lekarzy zatrudnionych w SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Druga tura planowana jest na jesień br.
do góry
Strażacy uczą się naprowadzania śmigłowca
z dnia 2010-05-11 09:47:55W Centrali Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie trwają szkolenia dla strażaków włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego dotyczące współpracy z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. W warszawskiej bazie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego 10 maja 2010 roku przeszkolono kolejne 34 osoby.
Strażacy uczą się jak przyjmować śmigłowiec ratowniczy na miejscu lądowania w dzień oraz jak zabezpieczyć miejsce lądowania śmigłowca w nocy.
Szczególnie będzie to wykorzystywane w czasie lądowań nocnych w terenie przygodnym, kiedy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wprowadzi do swoich baz dyżury 24-godzinne.
Początkowo szkolenia będą prowadzone w czterech obszarach operacyjnych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w których wprowadzono do służby nowy typ śmigłowca EC 135. Stopniowo program szkolenia będzie rozszerzany na pozostałe bazy (zgodnie z harmonogramem wdrażania nowoczesnych śmigłowców).
do góry
Już 8 Eurocopterów w barwach Lotniczego Pogotowia Ratunkowego
z dnia 2010-04-29 08:27:0728 kwietnia 2010 roku kolejne dwa śmigłowce EC 135 zasiliły flotę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyny aktualnie znajdują się w Warszawie na lotnisku Babice i po zakończeniu szkoleń pilotów zostaną wdrożone do służby w kolejnych bazach.
Do tej pory zarówno odbiory śmigłowców, jak i szkolenia pilotów przebiegają zgodnie z harmonogramem. Piloci, którzy w ubiegłym tygodniu wrócili ze szkoleń w Niemczech, obecnie czekają na wpis stosownych uprawnień do swoich licencji przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Gdy tylko go uzyskają rozpoczną kolejne szkolenie, a po jego zakończeniu będą gotowi do rozpoczęcia dyżurów.
do góry
Podziękowania
z dnia 2010-04-22 14:17:33Podziękowanie i medal od Prezydenta Miasta Inowrocławia otrzymał Robert Gałązkowski, Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, za wspieranie inicjatyw związanych z funkcjonowaniem polskiego ratownictwa.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wspiera rodziny ofiar katastrofy
z dnia 2010-04-13 11:37:01W niedzielę oraz w poniedziałek do Moskwy udała się grupa lekarzy i ratowników medycznych /pielęgniarzy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ekipa ta zabezpiecza pod względem medycznym rodziny tragicznie zmarłych rodaków, które udają się do Moskwy, aby uczestniczyć w procedurze identyfikacji zwłok.
Lekarze i ratownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego towarzyszą rodzinom w czasie lotów z Warszawy do Moskwy, podczas pobytu tam na miejscu, a także w momencie identyfikacji ciał.
Ekipa jest wyposażona w niezbędny sprzęt medyczny (Mobilny Zestaw Ewakuacyjny) oraz środki medyczne i zostanie w Moskwie do czasu wylotu ostatniej rodziny do kraju.
do góry
Strażacy szkolą się w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym
z dnia 2010-04-02 10:15:39W okresie 23.02–31.03.2010 roku w Ośrodku Szkolenia Lotniczego SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zostały zrealizowane szkolenia dla instruktorów PSP według programu „Szkolenie instruktorów Państwowej Straży Pożarnej z zakresu współdziałania z SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe” z dnia 21 stycznia 2010 r. zatwierdzonego przez Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. W sumie w tym okresie przeszkolono 122 instruktorów. W kwietniu zaplanowane są kolejne szkolenia dla instruktorów ze Szkół PSP oraz Wojewódzkich Ośrodków Szkolenia PSP. Docelowo w tym roku zostanie przeszkolonych ok. 170 instruktorów.
Od tego momentu rozpocznie się II etap przedsięwzięcia – realizacja szkolenia doskonalącego dla strażaków KSRG z zakresu współdziałania z SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe - najpierw w teorii przez przygotowanych do szkolenia instruktorów PSP, a następnie w zakresie zajęć praktycznych w filiach i oddziałach SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Program przede wszystkim ma na celu przygotowanie strażaków do przyjmowania śmigłowców HEMS latających w nocy. Nowe śmigłowce EC 135P+ mają taką możliwość i stopniowo w miarę wyszkolenia załóg dyżury dzienne będą wydłużać się do pory nocnej. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe stworzy swoją bazę stałych miejsc przystosowanych do startów i lądowań, które mają się znaleźć w każdej gminie w Polsce. Są to miejsca, które nie muszą spełniać tak rygorystycznych wymogów jak lądowiska i właśnie dla zapewnienia bezpieczeństwa niezbędna będzie pomoc strażaków-ratowników w trakcie lądowań i startów śmigłowców w nocy.
Obecnie zostały wprowadzone do działań operacyjnych 4 nowe śmigłowce EC 135P+ w bazach: Gdańsk, Kraków, Szczecin i Warszawa. Pod koniec 2010 roku planowane jest wydłużenie działań HEMS w ww. miejscach do 24 godzin na dobę. W związku z powyższym szkolenia dla strażaków KSRG rozpoczną się w województwach: pomorskim, małopolskim, zachodnio-pomorskim i mazowieckiem, a następnie zgodnie z harmonogramem wprowadzania nowych śmigłowców do baz.
do góry
Oficjalna inauguracja dyżuru na śmigłowcu EC 135 w gdańskiej bazie
z dnia 2010-03-15 13:26:22
Kolejna baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wyposażona w nowoczesny śmigłowiec EC 135. Tym razem powód do radości ma załoga HEMS z Gdańska. Piloci, ratownicy medyczni i lekarze przesiadają się z wysłużonego Mi-2 do Eurocoptera, jak mówią – To jak porównanie syrenki do mercedesa.
15 marca 2010 roku w Oddziale Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na lotnisku Gdańsk-Rębiechowo oficjalnie zaczął dyżurować nowy śmigłowiec EC 135. W uroczystości udział wzięła Ewa Kopacz, minister zdrowia. Podczas lotu prezentacyjnego nowej maszyny pasażerami byli: Roman Zaborowski – wojewoda pomorski i profesor Janusz Moryś – rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
W ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko Etap II realizowana będzie budowa nowej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku. Inwestycja obejmie budowę hangaru wraz z zapleczem socjalno-operacyjnym i stacją paliw, a także płyty postojowe dla śmigłowców. Koszt całego przedsięwzięcia to ponad 5 mln zł. Rozpoczęcie budowy planowane jest w drugiej połowie 2011 roku.
do góry
Nowy EC 135 już w Warszawie!
z dnia 2010-03-10 13:24:46
Już jest! Nowoczesny śmigłowiec EC 135 rozpoczął właśnie dyżurować w bazie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na warszawskim lotnisku Babice. Warszawa jest trzecią bazą, po Krakowie i Szczecinie, gdzie wysłużony Mi-2 został zastąpiony Eurocopterem.
10 marca 2010 roku w warszawskiej siedzibie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego odbyło się oficjalne wdrożenie śmigłowca EC 135 do służby HEMS. Po uroczystych przemówieniach maszyna z Jakubem Szulcem, sekretarzem stanu w ministerstwie zdrowia, wzbiła się w powietrze.
Lepszy sprzęt, większe możliwości. W porównaniu ze śmigłowcem Mi-2, Eurocopter jest szybszy, lżejszy, ma większy zasięg, a co najważniejsze, może latać w nocy. Dzięki nowej maszynie promień działania zespołu HEMS w tym samym czasie zwiększy się z 60 do 90 km.
EC 135 to lekki dwusilnikowy śmigłowiec, który w razie awarii jednego z silników może bezpiecznie kontynuować lot na drugim silniku. Małe rozmiary i mniejsza średnica łopat, ułatwiają lądowanie śmigłowca w terenie przygodnym.
Każdy szczegół kabiny medycznej śmigłowca EC 135 był poddany szerokim konsultacjom, jest efektem analizy doświadczeń lekarzy i ratowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. A wszystko po to, by ergonomia i wyposażenie medyczne śmigłowca dokładnie odpowiadały potrzebom zespołów HEMS oraz transportowanych pacjentów.
W kabinie medycznej nowego Eurocoptera zastosowano unikalne rozwiązania, zainstalowano sprzęt medyczny, który stawia ten śmigłowiec na równi z karetkami specjalistycznymi. Na wyposażeniu znajduje się m.in.: defibrylator, respirator, zestaw pomp infuzyjnych.
Dostawy nowych śmigłowców do baz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego to wynik umowy zawartej w 2008 roku pomiędzy Ministrem Zdrowia a konsorcjum Eurocopter. Do tej pory dostarczonych zostało sześć maszyn, pozostałe 17 trafi do SP ZOZ LPR do końca 2010 roku. Koszt jednego śmigłowca Eurocopter to ponad 22 mln złotych.
Wdrażanie maszyn do służby w poszczególnych bazach uwarunkowane jest cyklem szkoleń pilotów i ratowników. Te mają się zakończyć w przyszłym roku. Wtedy też rozpocznie się wydłużanie dyżurów do 24 godzin na dobę.
do góry
Ruszyły szkolenia z Państwową Strażą Pożarną
z dnia 2010-02-25 14:34:25
23 lutego 2010 roku rozpoczął się cykl szkoleń organizowanych przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe dla przedstawicieli Państwowej Straży Pożarnej. Program przewiduje szkolenia dla instruktorów PSP, od których następnie będą uczyć się strażacy-ratownicy z Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego.
- W tym roku przeszkolimy ok. 170 instruktorów, a docelowo ma ich być ponad 300 – mówi Agata Pawlak, Kierownik Działu Ratownictwa Medycznego w SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Całe przedsięwzięcie wynika ze stopniowego wprowadzania do baz HEMS nowoczesnych śmigłowców EC 135, które, w przeciwieństwie do obecnie wykorzystywanych Mi2 Plus, mogą latać w nocy. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe stworzy swoją bazę stałych miejsc przystosowanych do startów i lądowań, które mają się znaleźć w każdej gminie w Polsce. Są to miejsca, które nie muszą spełniać tak rygorystycznych wymogów jak lądowiska i właśnie dla zapewnienia bezpieczeństwa niezbędna będzie pomoc strażaków-ratowników w trakcie lądowań i startów śmigłowców w nocy.
Należy dodać, że cykl szkoleń przeprowadzony będzie na mocy porozumienia podpisanego w 2008 roku przez Komendanta Głównego PSP oraz Dyrektora SP ZOZ LPR.
Zobacz: PSP
do góry
Posiedzenie Komitetu Medycznego
z dnia 2010-02-25 12:56:45
W środę 24 lutego 2010 roku w siedzibie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie odbyło się inauguracyjne posiedzenie Komitetu Medycznego. Lekarze i ratownicy medyczni dyskutowali na tematy związane z medycyną oraz omawiali nurtujące ich problemy.
Kluczowym tematem spotkania była kwestia zorganizowania w tym roku szkoleń dla lekarzy.
do góry
Śmigłowce znów gotowe do startu
z dnia 2010-01-27 17:06:32
Sztab kryzysowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, po wnikliwej analizie wyników badań paliwa przeprowadzonych w dwóch niezależnych laboratoriach oraz konsultacjach z ekspertami, podjął 27 stycznia 2009 roku decyzję o wznowieniu dyżurów w bazach śmigłowcowych. Zgłoszenie gotowości w każdej bazie jest jednak warunkowane przeprowadzeniem procedury sprawdzenia paliwa w zbiornikach każdego helikoptera i autocysternach.
do góry
Pomoc dla ciężko oparzonego pacjenta
z dnia 2010-01-20 17:21:45
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe pomogło ciężko oparzonemu w pożarze domu mężczyźnie, transportując go z Elbląga (Pomorskie) do Gryfic (Zachodniopomorskie).
Do pożaru doszło rankiem 20 stycznia. Mężczyzna w wieku około 60 lat trafił w ciężkim stanie do Wojewódzkiego Szpitala w Elblągu z oparzeniami III i IV stopnia. Stamtąd lekarz opiekujący się pacjentem wezwał Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, aby przetransportować chorego do Zachodniopomorskiego Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń i Chirurgii Plastycznej w Gryficach. Jest to jedyna na północy Polski placówka wyspecjalizowana w leczeniu oparzeń.
Po chorego do Elbląga poleciał Zespół Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego z bazy w Gdańsku i przetransportował pacjenta na gdańskie lotnisko. Na płycie czekał już lotniczy zespół transportowy, który samolotem medycznym Piaggio Avanti zabrał pacjenta do Szczecina-Goleniowa. Z tego miejsca pacjent został zabrany do Gryfic śmigłowcem ze szczecińskiej bazy.
Szybkie dotarcie ciężko oparzonych pacjentów do ośrodków wyspecjalizowanych w leczeniu oparzeń umożliwia wczesne rozpoczęcie prawidłowej terapii, co zwiększa szanse chorego. Dlatego też Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zawarło już pięć lat temu porozumienie z Polskim Towarzystwem Leczenia Oparzeń, na mocy którego transport takich pacjentów odbywa się według ustalonych procedur medycznych. Ponadto lekarze i ratownicy Pogotowia mogą, w razie potrzeby, liczyć na konsultacje specjalistów w dziedzinie leczenia oparzeń. Oddziały oparzeniowe w Polsce przekazują zaś codziennie rano informację o wolnych miejscach dla pacjentów, co skraca i upraszcza procedurę podejmowania decyzji o transporcie.
do góry
Wciąż na ratunek
z dnia 2010-01-13 10:10:14
Najbliżsi Ś.P. Janusza Cygańskiego: Emilia, Karol i Wojciech Cygańscy, wystawili na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przyznany Mu pośmiertnie Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
„Wierzymy, że to odznaczenie będzie mogło kontynuować misję rozpoczętą przez naszego ojca i męża - misję ratowania ludzkiego życia. Do końca świata i o jeden dzień dłużej!” – napisali w komunikacie na stronie aukcji.
Janusz Cygański był wspaniałym pilotem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zginął wraz z pielęgniarzem Czesławem Buśko w katastrofie śmigłowca 17 lutego 2009 roku w Jarostowie śpiesząc na ratunek poszkodowanym w karambolu.
Licytować można na stronie: http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=318820
do góry
EC 135 zaczął dyżurować w Zachodniopomorskiem!
z dnia 2009-12-22 15:42:25
Mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego na gwiazdkę otrzymali nowoczesny helikopter ratowniczy. Do poszkodowanych i ciężko chorych pacjentów w tym województwie od 22 grudnia 2009 roku lata jeden z najnowocześniejszych śmigłowców ratowniczych w Europie.
Baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Goleniowie jest drugą w Polsce, która rozpoczęła dyżur na śmigłowcu EC 135. Prezentacja śmigłowca odbyła się w bazie w obecności wiceministra zdrowia Marka Habera, wicewojewody województwa zachodniopomorskiego Andrzeja Chmielewskiego i dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Roberta Gałązkowskiego.
Szczecińska maszyna jest jedną z 23 zamówionych przez ministra zdrowia dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wszystkie, zgodnie z kontraktem, mają być dostarczone do Polski do końca przyszłego roku. Do tej pory zostało dostarczonych sześć maszyn, reszta dotrze do końca przyszłego roku. Nowe śmigłowce mają być w służbie przez ponad 20 lat.
Szczecińscy piloci uzyskali uprawnienia do pilotowania EC 135 w Niemczech w ramach kontraktu z Eurokopterem. Następnie oni, a także ratownicy i lekarze, przeszli zaprojektowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe cykl szkoleń doskonalących na nowej maszynie. W ramach tych szkoleń wylatali ponad 30 godzin na nowym śmigłowcu, realizując różne zadania zarówno podczas lotów w dzień, jak i w nocy.
– Chodzi o to, by zapewnić jak największe bezpieczeństwo misji – podkreślił Robert Gałązkowski.
Nowy śmigłowiec doleci szybciej do miejsca zdarzenia. Wraz ze wdrożeniem EC 135 zwiększa się zasięg operacyjny bazy w Goleniowie.
Ratownicy z tej bazy w tym roku, jeszcze na wysłużonym śmigłowcu Mi-2 Plus, wykonali blisko 690 lotów. Niemal 90 proc. z nich były misjami do ofiar wypadków i pacjentów w stanach zagrożenia życia i zdrowia.
Historia lotnictwa sanitarnego w Zachodniopomorskiem rozpoczęła się w 1956 roku. Zespoły z tej bazy przez wiele lat, poza działalnością związaną z lotami z pacjentami, świadczyły też pomoc w ratownictwie morskim, niosąc ratunek rozbitkom na morzu.
do góry
Kolejny EC 135 już w Polsce
z dnia 2009-12-17 15:33:59
Popołudniem 16 grudnia 2009 roku doleciał na warszawskie lotnisko na Bemowie szósty śmigłowiec EC 135. Harmonogram dostaw na ten rok określony w załączniku do umowy między ministrem zdrowia a koncernem Eurocopter został zatem dotrzymany.
W przyszłym roku ma być dostarczonych – począwszy od kwietnia – kolejnych 17 śmigłowców. Ostatnia maszyna z partii zamówionych przez ministra zdrowia 23 helikopterów dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ma wylądować w Warszawie w grudniu przyszłego roku.
Wymiana floty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego to przedsięwzięcie, które nie ma precedensu w polskim lotnictwie sanitarnym. Należy pamiętać, że dostawa śmigłowców nie jest jednoznaczna z natychmiastowym wdrożeniem ich do dyżurów. Warunkiem rozpoczęcia działalności operacyjnej na nowym śmigłowcu jest m.in. ukończenie szkolenia przez pilotów i członków załóg Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS).
Szkolenia pilotów rozpoczęły się w pierwszej połowie tego roku w Niemczech. Na mocy umowy między Ministrem Zdrowia a koncernem Eurocopter ma być tam przeszkolonych 50 polskich pilotów. Kolejni uprawnienia na pilotowanie EC 135 będą uzyskiwać w Polsce, w Ośrodku Szkolenia Lotniczego przy Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Jednocześnie trwają szkolenia mechaników.
Aby zapewnić bezpieczeństwo przyszłych misji, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zaprojektowało cykl wewnętrznych szkoleń doskonalących dla pilotów i członków zespołów HEMS. Szkolenie to obejmuje zarówno zajęcia teoretyczne, jak i kilkadziesiąt godzin lotu w dzień i w nocy. Dopiero po ukończeniu tych szkoleń przez załogę danej bazy oraz po przeszkoleniu mechaników możliwe jest rozpoczęcia w niej dyżurów na nowym śmigłowcu.
Od 7 grudnia w misjach ratunkowych lata śmigłowiec z krakowskiej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Planowane jest rozpoczęcie dyżurów na nowej maszynie w szczecińskiej bazie jeszcze przed końcem 2009 roku. Na początku przyszłego roku misje na EC 135 rozpoczną bazy w Warszawie i Gdańsku.
do góry
Cześć Ich Pamięci!
z dnia 2009-12-16 15:28:55
Pilot Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Janusz Cygański i pielęgniarz LPR Czesław Buśko zostali pośmiertnie odznaczeni Krzyżami Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Panie: Emilia Cygańska i Marta Buśko odebrały odznaczenia z rąk zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP Jacka Sasina 16 grudnia 2009 roku.
Janusz Cygański i Czesław Buśko zginęli tragicznie w wypadku 17 lutego tego roku lecąc na pomoc poszkodowanym w karambolu pod Legnicą. Janusz Cygański miał 47 lat. Zanim rozpoczął pracę w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym, latał na śmigłowcach Mi, wykonując opryski i gasząc pożary. Czesław Buśko miał 50 lat. Pracował także jako kierowca w karetce naziemnego pogotowia ratunkowego. Obaj mieli rodziny. Janusz Cygański pozostawił żonę i dwóch synów, Czesław Buśko żonę i córkę.
Order Odrodzenia Polski (Polonia Restituta) to order o charakterze cywilnym, ustanowiony w 1921 roku w celu nagradzania zasług dla państwa i społeczeństwa w dziedzinie oświaty, nauki, kultury, sztuki, gospodarki, obronności kraju, działalności społecznej i służby państwowej. Ma pięć klas.
do góry
Nowy hangar na Bemowie
z dnia 2009-12-15 11:59:34
Ponad kilometr kwadratowy powierzchni zajmuje wyremontowany hangar Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który będzie służył Stacji Obsługi Technicznej. Remont generalny trwał trzy miesiące. 14 grudnia mechanicy SOT przecięli niebieską wstążkę.
Ze starego hangaru została jedynie konstrukcja nośna; poszycie z blachy zostało zastąpione płytami warstwowymi, które zapewniają właściwą izolację termiczną, wymieniono wierzchnią warstwę posadzki. Hangar będzie ogrzewany promiennikami gazowymi.
- Sami pamiętacie, to była ruina – cieszył się szef SOT Jacek Krawczyk.
Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski podkreślił, że remont hangaru to kolejna oznaka rozwoju firmy. Remont był konieczny między innymi ze względu na nowe zadania, jakie będzie wykonywać Stacja Obsługi Technicznej Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w związku z wymianą floty śmigłowców. W SOT w Warszawie będzie realizowana obsługa śmigłowców EC 135 wraz z niezbędnymi naprawami.
do góry
EC 135 dyżuruje w Krakowie
z dnia 2009-12-08 10:19:15
EC 135 wyruszył w pierwszą misję 7 grudnia 2009 roku. Krakowski zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został wezwany przez Pogotowie Ratunkowe w Kazimierzy Wielkiej do wypadku komunikacyjnego.
Pierwszy lot ratunkowy na EC 135 załoga odbyła w niecałą godzinę po tym, jak uroczyście maszyna została wdrożona do dyżuru. Poświęcenia helikoptera dokonał kapelan ratownictwa ksiądz prałat Henryk Błaszczyk.
- To wdrożenie to owoc wielu lat ciężkiej pracy. W tym roku mamy możliwość poznania jej efektów – podkreślił wiceminister zdrowia Marek Haber. Przypomniał, że wymiana floty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego to zasługa trzech kolejnych rządów i parlamentów – począwszy od 2005 roku, kiedy została uchwalona ustawa umożliwiająca ten program. W ramach programu wymiany minister zdrowia zakupił 23 śmigłowce EC 135 oraz symulator lotów.
- Ten śmigłowiec otwiera nowy rozdział w lotnictwie sanitarnym – mówił dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.
Zadowolenia nie ukrywał wojewoda małopolski Stanisław Kracik. Wyraził nadzieję, że „polowe warunki”, w jakich odbywała się uroczystość, odejdą niedługo do przeszłości, a baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Krakowie mieścić się będzie w nowym miejscu. Na budowę bazy zostały zarezerwowane środki z programu Infrastruktura i Środowisko.
Tłumacząc wybór Krakowa jako pierwszego miejsca w Polsce, w którym dyżuruje jeden z najnowocześniejszych śmigłowców ratowniczych w Europie, dyrektor Robert Gałązkowski przypomniał historię małopolskiego lotnictwa sanitarnego, która sięga jeszcze czasów przedwojennych. Po wojnie pierwszy samolot sanitarny, pilotowany przez Zbigniewa Łukasika, wylądował w Krakowie w 1955 roku. Twórca powojennego cywilnego lotnictwa sanitarnego, pilot, żołnierz AK, powstaniec warszawski, Tadeusz Więckowski, za pośrednictwem Łukasika przekazał prośbę do władz Aeroklubu o pomoc i współpracę, która umożliwiłaby działalność Lotnictwa Sanitarnego w Krakowie. Prośba nie została odrzucona, a pierwszy lot sanitarny – po ciężko poparzonego pacjenta z Rzeszowa – został wykonany zaledwie sześć dni później. W 1957 roku krakowska baza mogła się już pochwalić trzema samolotami sanitarnymi. Pierwszy śmigłowiec zaczął latać z krakowskiej bazy w 1962 roku. Był to zakupiony w fabryce w Świdniku śmigłowiec sanitarny SM-1. Później zastąpiony został helikopterem Mi-2, niecałe 10 lat temu zmodernizowanym do wersji Mi-2 Plus. Krakowskie załogi wykonywały loty ratunkowe w góry.
- Ten śmigłowiec otwiera nowy rozdział współpracy z GOPR i strażą Pożarną. EC 135 ma możliwość wykonywania technik wysokościowych w ciągu najbliższych lat będziemy dążyć do wykorzystywania tego potencjału – podkreślił Robert Gałązkowski.
Mówiąc o bazie w Krakowie przypomniał zastępcę ds. medycznych dr Zbigniewa Żyłę, absolwenta Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, który przez kilka lat był lekarzem krakowskiego zespołu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dr Żyła był kierownikiem zespołu projektującego kabinę medyczną EC 135 dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dzięki pracy zespołu polskie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe może się pochwalić najnowocześniejszą kabiną medyczną w śmigłowcu.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe na pomoc oparzonemu z Gdańska
z dnia 2009-12-04 19:26:18
Samolotowy zespół transportu medycznego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował 40-letniego pacjenta, oparzonego w wyniku wybuchu butli z gazem z Gdańska do Szczecina. Na chorego czekało miejsce w Zachodniopomorskim Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Plastycznej w Gryficach. Do wybuchu doszło po południu 4 grudnia.
Mężczyzna ma poparzone ponad 40 proc. powierzchni ciała oraz drogi oddechowe. Został przetransportowany karetką na lotnisko w Gdańsku ze szpitala wojewódzkiego w tamtejszym mieście. Na lotnisku czekał na niego zespół sanitarnego samolotu Piaggio 180 P-Avanti.
Niestety, fatalne warunki meteorologiczne uniemożliwiły zrealizowanie planu przetransportowania do Szczecina kolejnego poparzonego pacjenta z Gdańska.
Z powodu warunków pogodowych niemożliwe było także wcześniejsze zaangażowanie śmigłowców w akcji pomocy dla poparzonych z Gdańska.
do góry
Dzieci podziwiały Piaggio
z dnia 2009-12-04 18:37:54
Około 300 dzieci miało okazję podziwiać 4 grudnia statki powietrzne w 1. Bazie Lotniczej na warszawskim Okęciu. Mikołajkową imprezę zorganizowali żołnierze Sił Powietrznych. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe udostępniło gościom stacjonujący na Okęciu samolot Piaggio P-180 Avanti. Jako pierwsi podziwiali go drugoklasiści ze szkoły podstawowej. Bez wahania nazwali samolot „powietrzną karetką”. Wkrótce po Mikołajkach zespół samolotowy został wezwany po pacjenta do Katowic.
do góry
Śmigłowiec w akcji ratunkowej po wypadku w pobliżu Pińczowa
z dnia 2009-12-02 12:17:26
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował jedną osobę poszkodowaną w wypadku, do jakiego doszło wczesnym ranem w środę w okolicach Pińczowa. W miejscowości Hajdaszek zderzył się autobus z tirem.
21-letnia kobieta z poważnymi obrażeniami została przetransportowana kieleckim śmigłowcem do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
Zespół wystartował o 7.33 i był na miejscu zdarzenia około 20 minut później. W tym samym czasie, co śmigłowiec świętokrzyski, wyruszyła do akcji ratunkowej maszyna z Krakowa. Na około 4 minuty przed dotarciem do miejsca zdarzenia Pogotowie Ratunkowe w Pińczowie odwołało zespół krakowski z akcji – wszyscy poszkodowani byli już zaopatrzeni i przetransportowani do szpitali.
do góry
Ratownik 12 znowu na wezwanie
z dnia 2009-11-25 15:13:20
Zespół Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego w Warszawie wznowił 25 listopada dyżur. Ratownik 12 gotowy jest na wezwanie od rana do zmierzchu.
Dyżur w Warszawie został zawieszony w ubiegły piątek wskutek wypadku, do jakiego doszło na lotnisku Warszawa-Babice. Śmigłowiec Agusta 109 Power uległ tak poważnemu zniszczeniu, że jego dalsza eksploatacja nie jest możliwa.
Z uwagi na to, że Warszawa znajduje się w centrum województwa mazowieckiego, dyrekcja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podjęła decyzję o przeniesieniu do tutejszej bazy śmigłowca Mi-2 Plus z filii w Płocku. Tym samym rejon Mazowsza jest zabezpieczony przez śmigłowiec z Warszawy. Pacjenci z okolic Płocka mogą liczyć na ratunek załóg z Warszawy, Bydgoszczy i Łodzi.
do góry
Wypadek śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego
z dnia 2009-11-20 19:07:36
Śmigłowiec Agusta 109 Power uległ zniszczeniu w wyniku wypadku, do jakiego doszło 20 listopada po godzinie 14.00. na płycie lotniska Warszawa-Babice. Na pokładzie znajdowało się dwóch doświadczonych pilotów-instruktorów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obaj zostali poddani gruntownym badaniom. Jeden z nich nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, drugi pozostanie w szpitalu na obserwacji.
Jeden z pilotów w trakcie lotu zdawał przed drugim państwowy egzamin PC. Jest to obowiązkowy egzamin, który każdy pilot zdaje raz w roku w celu podtrzymania uprawnień pilotażu śmigłowca.
Do wypadku doszło już po tym, jak śmigłowiec osiadł na ziemi, a pilot zdążył wykonać pierwsze dwie czynności zgodnie z procedurą. Z nieustalonych na razie przyczyn doszło do drgań całej maszyny, co następnie spowodowało urwanie belki ogonowej oraz łopat wirnika nośnego.
- Mogło tu dojść do zjawiska rezonansu przyziemienia – drgań, które mogą doprowadzić do tego, że śmigłowiec się rozpada. Jednak ustaleniem przyczyn wypadku zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych – powiedział dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.
Zapewnił, że maszyna miała zapewnioną wysokiej jakości obsługę techniczną. – To jedyny śmigłowiec Agusta 109 Power, który jest na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do obsługi tego śmigłowca jest dedykowanych pięciu mechaników, z których trzech ma najwyższe uprawnienia: kategorię B i C. Są to pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Brak jest uwag zarówno pilotów, jak i mechaników, że były jakiekolwiek przesłanki, by śmigłowiec wyłączyć z operacji – mówił dyrektor.
Dodał, że między 17 kwietnia a 23 czerwca maszyna była poddana gruntownemu przeglądowi technicznemu w autoryzowanym serwisie w Belgii, który zakończył się pomyślnie. Śmigłowiec Agusta 109 Power był na wyposażeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przez cztery lata, w tym czasie wylatał 2614 godzin. Jest ubezpieczony.
Wypadek spowodował, że w bazie w Warszawie nie ma obecnie sprawnej maszyny. W najbliższym tygodniu zostaną podjęte działania w celu możliwie szybkiego wznowienia dyżuru śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego w Warszawie. Na razie okolice Warszawy będą zabezpieczane przez zespoły z Płocka, Lublina i Kielc.
do góry
Obchody 55-lecia Grupy Podhalańskiej GOPR
z dnia 2009-11-16 12:13:52
W sobotę 14 listopada 2009 roku w Rabce-Zdroju odbyła się uroczystość 55. rocznicy powstania Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Obchody jubileuszu zapoczątkowała msza święta w intencji ratowników podhalańskiego GOPR-u, której przewodniczył ksiądz Franciszek kardynał Macharski, Honorowy Ratownik Grupy.
Oficjalne uroczystości odbywały się w Teatrze Lalek „Rabcio”. Była to okazja do uhonorowania najbardziej zasłużonych ratowników. Ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR otrzymali odznaczenia państwowe za pracę na rzecz ratowania ludzkiego życia.
W uroczystościach brał również udział Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dyrektor podziękował ratownikom GOPR za dotychczasowe wspólne akcje ratownicze oraz zapewnił o zbliżającym się nowym rozdziale współpracy pomiędzy GOPR a SP ZOZ LPR w oparciu o nowe śmigłowce EC 135.
Robert Gałązkowski poinformował również, że to Małopolska będzie województwem, do którego w pierwszej kolejności trafi nowoczesny śmigłowiec.
W podziękowaniu za doskonałą współpracę dyrektor Gałązkowski wręczył ratownikom Grupy Podhalańskiej GOPR pamiątkowe śmigiełko ogonowe śmigłowca Mi-2.
do góry
Podziękowania
z dnia 2009-11-03 14:22:14
Podziękowania dla Roberta Gałązkowskiego, dyrektora SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, od ppłk Leszka Elasa, Komendanta Głównego Straży Granicznej, za pomoc udzieloną podczas akcji poszukiwawczej śmigłowca Kania.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w akcji poszukiwawczej
z dnia 2009-10-31 22:46:18
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został wezwany do udziału w akcji poszukiwawczej helikoptera Straży Granicznej, który zaginął 31 października późnym popołudniem w okolicach miejscowości Kolonia Klukowicze w powiecie Siemiatycze.
Śmigłowiec ratowniczy wystartował z Warszawy o godz. 21.07. Niestety, wkrótce po dotarciu w pobliże domniemanego miejsca zdarzenia, musiał przerwać akcję z uwagi na złe warunki pogodowe, które uniemożliwiały prowadzenie poszukiwań.
Na pokładzie maszyny Lotniczego Pogotowia Ratunkowego znajdował się zespół Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego: pilot, lekarz, ratownik medyczny, oraz strażak z kamerą termowizyjną.
do góry
Kolejne dwa śmigłowce już w Polsce
z dnia 2009-10-29 14:20:26
Dwa kolejne z zamówionych przez ministra zdrowia z partii 23 śmigłowców EC 135 dotarły w tym tygodniu do Polski. Jest to wypełnienie postanowień umowy zawartej z koncernem Eurocopter. Zgodnie z harmonogramem, dostawa wszystkich śmigłowców zakończy się w grudniu 2010. Pierwszy przyleciał do Polski we wrześniu tego roku.
Obecnie nowe maszyny wykorzystywane są do prowadzenia szkoleń doskonalących dla pilotów i pozostałych członków Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego. Wdrożenie pierwszych helikopterów do misji planowane jest na styczeń 2010 roku.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe na pomoc potrąconemu przez pociąg
z dnia 2009-10-28 15:24:21
Zespół Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS) z Warszawy udzielił pomocy, a następnie przetransportował do warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów osiemnastolatka potrąconego przez pociąg w miejscowości Tłuszcz.
Załoga została wezwana przez Pogotowie Ratunkowe w Wołominie o godz. 7.30. Mężczyzna doznał ciężkiego urazu czaszkowo-mózgowego. Został przetransportowany w stanie ciężkim do Warszawy.
do góry
Immatrykulacja studentów Wydziału Nauki o Zdrowiu
z dnia 2009-10-26 09:52:29
22 października osoby, które najlepiej zdały egzamin wstępny, otrzymały indeksy Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Nowo immatrykulowani studenci podejmą naukę na dwustopniowych studiach na kierunkach: dietetyka, zdrowie publiczne, pielęgniarstwo, położnictwo i studiach licencjackich na kierunku ratownictwo medyczne.
Uroczystość poprowadził Dziekan Wydziału Nauki o Zdrowiu – dr hab. prof. nadzw. WUM Zdzisław Wójcik. W immatrykulacji uczestniczyli przedstawiciele Władz Uczelni na czele z Prorektor ds. Kadr – prof. dr hab. Anną Kamińską oraz Kanclerzem WUM – mgr Małgorzatą Kozłowską. Obecni byli także: Dziekan I WL – prof. dr hab. Mirosław Wielgoś, Dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego – prof. dr hab. Zbigniew Gaciong, Prodziekan II WL – prof. dr hab. Włodzimierz Sawicki, członkowie Rady Wydziału: Prodziekan ds. kierunku położnictwo – dr hab. prof. nadzw. WUM Ewa Dmoch-Gajzlerska, Prodziekan ds. Oddziału Pielęgniarstwa – dr hab. prof. nadzw. WUM Anna Doboszyńska, Prodziekan ds. Przewodów Doktorskich i Współpracy z Zagranicą – prof. dr hab. Andrzej Friedman, Prodziekan ds. Oddziału Dietetyki i kierunku ratownictwo medyczne – prof. dr hab. Robert Słotwiński, Prodziekan ds. Oddziału Zdrowia Publicznego – prof. dr hab. Janusz Ślusarczyk.
Zwracając się do studentów, Dziekan Wydziału Nauki o Zdrowiu – prof. Zdzisław Wójcik, zapewnił wszystkich studentów o życzliwości nauczycieli akademickich oraz podkreślił fakt, że będzie to rok wyjątkowy, bo zbiegają się w nim dwa jubileusze; 200-lecia nauczania medycyny w Warszawie i dziesiąta rocznica utworzenia Wydziału. Będzie to zatem czas podsumowania dorobku naukowego i dydaktycznego oraz planowania przyszłości. Wykład inauguracyjny dotyczący polskiego lotnictwa sanitarnego wygłosił dr Robert Gałązkowski – dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W imieniu Samorządu Studentów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przemówienie wygłosiła pani Ewa Grędowska.
Artystycznym akcentem uroczystości był występ Chóru Towarzystwa Naukowego Warszawskiego pod dyrekcją pana Daniela Synowca.
do góry
Obchody Dnia Ratownictwa Medycznego
z dnia 2009-10-14 12:53:18
13 października 2009 roku w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie uroczyście obchodzono Dzień Ratownictwa Medycznego. Patronat nad uroczystością objęła pani Ewa Kopacz, minister zdrowia. Obchody rozpoczęła uroczysta msza święta w szczecińskiej katedrze. Mszy św. przewodniczył biskup Błażej Kryszyłowicz oraz ksiądz prałat Henryk Błaszczyk, kapelan ratownictwa medycznego.
Po mszy św. na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie rozpoczęły się oficjalne uroczystości, podczas których po raz pierwszy przyznano nagrody Ministra Zdrowia RP za wybitne osiągnięcia w ratownictwie medycznym. Statuetka błogosławionego Gerarda przyznawana jest w trzech kategoriach: dla instytucji i osób zarządzających, dla osób niosących posługę w systemie ratownictwa medycznego – ratownik, lekarz pielęgniarka oraz dla osób i instytucji wspierających. Pierwsza nagroda w kategorii dla instytucji i osób zarządzających, trafiła do Roberta Gałązkowskiego – dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Laureatem w drugiej kategorii dla osób niosących posługę w systemie ratownictwa medycznego – ratownik, lekarz, pielęgniarka - został doktor Andrzej Nabzdyk, lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ciężko ranny w wypadku śmigłowca lecącego na ratunek w lutym tego roku. Trzecia nagroda dla osób i instytucji wspierających przypadła księdzu prałatowi Henrykowi Błaszczykowi, kapelanowi ratownictwa medycznego.
Dyrektor Robert Gałązkowski dziękując pani minister za przyznanie nagrody powiedział, że „to nagroda dla wszystkich pracowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy z pasją wykonują swoją pracę”.
do góry
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w akcji na Śląsku
z dnia 2009-10-05 13:22:07
Zespół Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS) z Krakowa uczestniczył w akcji ratunkowej po wstrząsie w kopalni węgla kamiennego „Bielszowice” w Rudzie Śląskiej. Najciężej poszkodowany górnik został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala im. Św. Barbary w Sosnowcu.
do góry
Podziękowania
z dnia 2009-10-02 14:32:23
Podziękowania dla Dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz załogi HEMS z Filii w Olsztynie za pomoc w organizacji szkolenia kadry dowódczej Państwowej Straży Pożarnej.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe na ćwiczeniach procedur współpracy z Państwową Strażą Pożarną
z dnia 2009-09-23 17:31:44
Ćwiczenia, których celem było sprawdzenie i udoskonalenie procedur współpracy między zastępami Państwowej Straży Pożarnej a Śmigłowcową Służbą Ratownictwa Medycznego (HEMS) odbyły się w Łodzi na Lotnisku Łódź – Lublinek w dniu 23 września 2009 roku.
Scenariusz ćwiczenia zakładał, że na miejscu zdarzenia pierwsze pojawiły się zastępy Państwowej Straży Pożarnej, zatem kwalifikowanej pierwszej pomocy „poszkodowanemu” udzielili strażacy. Konieczne było umieszczenie go na desce ortopedycznej i udzielenie mu wsparcia psychologicznego. Został zadysponowany śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Zgodnie z procedurami zespół HEMS nawiązał łączność z Wojewódzkim Stanowiskiem Koordynacji Ratownictwa: uzgodniono wyznaczenie przez ratowników Straży Pożarnej lądowiska w pobliżu miejsca zdarzenia, a następnie jego zabezpieczenie przez strażaków. Kierujący Działaniem Ratowniczym wyznaczył strażaka odpowiedzialnego za wybór miejsca do lądowania i startu śmigłowca, a następnie przyjęcie śmigłowca.
Na takiej osobie spoczywa spora odpowiedzialność: wyznaczone miejsce musi spełniać określone kryteria (m.in. ma mieć płaską, zwartą nawierzchnię i posiadać wymiary nie mniejsze niż 30 m x 30 m). Osoba odpowiedzialna za wyznaczenie miejsca lądowania i startu musi też sprawdzić, czy jest wolna od przeszkód ścieżka podejścia o nachyleniu 1:6.
Dopiero po sprawdzeniu wymiarów i ocenie, że wybrane miejsce jest właściwym do lądowania i startu śmigłowca, informacja o nim trafiła do Miejskiego Stanowiska Kierowania w Łodzi, które przekazało ją następnie zespołowi HEMS; strażak odpowiedzialny za zabezpieczenie lądowiska przystąpił zaś do jego oznakowania. Teren musiał zostać oczyszczony z przedmiotów, które mogłyby być poderwane przez podmuch wirnika nośnego śmigłowca. Strażacy musieli też zabezpieczyć miejsce przed wtargnięciem osób postronnych – bezpieczna odległość kogokolwiek od śmigłowca to co najmniej 30 metrów.
W ćwiczeniu w Łodzi zespół HEMS otrzymał m.in. informację o tym, że lądowisko jest oznaczone dwoma samochodami pożarniczymi z włączonymi niebieskimi światłami błyskowymi, a ratownik przyjmujący śmigłowiec stoi tyłem do kierunku wiatru. Przekazana została także informacja o otaczających wybrane miejsce przeszkodach w postaci słupów, linii energetycznych itp. Jeszcze w powietrzu załoga HEMS otrzymała ponadto informacje o stanie „poszkodowanego”, który został przeniesiony na desce ortopedycznej w pobliże miejsca lądowania i startu.
Z chwilą przylotu śmigłowca strażak przyjmujący nakierował znakami sygnalizacyjnymi śmigłowiec na właściwe miejsce lądowania. Kolejnym elementem ćwiczenia było przekazanie „pacjenta” zespołowi HEMS. Zgodnie z procedurami, aby nie przekładać pacjenta z jednej deski ortopedycznej na drugą, zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przekazał strażakom swoją na wymianę.
Po włożeniu "pacjenta" do śmigłowca kontakt między strażakami a zespołem HEMS był utrzymywany wyłącznie drogą radiową lub wizualną. Ćwiczenie zakończyło się zabezpieczeniem przez Straż Pożarną startu śmigłowca.
Obserwatorami ćwiczenia byli wojewoda łódzka Jolanta Chełmińska oraz komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi st. bryg Andrzej Witkowski. Po ćwiczeniach zostało podpisane porozumienie doprecyzowujące zasady współpracy między Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym a Państwową Strażą Pożarną w województwie łódzkim.
do góry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe udzieliło pomocy rannym w strzelaninie w Celestynowie
z dnia 2009-09-22 15:42:15
Zespół Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS) z Warszawy przetransportował do warszawskich szpitali dwie osoby poszkodowane w strzelaninie w podwarszawskim Celestynowie.
Warszawski śmigłowiec zadysponował do Celestynowa dyspozytor otwockiego pogotowia ratunkowego o godz. 11.49. Zespół HEMS na miejscu udzielił pomocy, a następnie przetransportował śmigłowcem mężczyznę z ranami postrzałowymi w klatkę piersiową i przedramię do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
Niecałą godzinę po pierwszym wezwaniu śmigłowiec został ponownie zadysponowany do Celestynowa. Tym razem zespół HEMS przetransportował do Szpitala Praskiego mężczyznę z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla.
do góry
Akcja ratunkowa po wypadku w kopalni
z dnia 2009-09-19 08:47:26
Pięć śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zostało wezwanych na pomoc po wypadku w kopalni węgla kamiennego „Wujek-Śląsk” w Rudzie Śląskiej. W wyniku zapłonu metanu zginęło tam 12 górników, a 15 odniosło ciężkie obrażenia.
Śmigłowce wezwał do akcji dyspozytor Pogotowia Ratunkowego w Rudzie Śląskiej. Na miejsce zdarzenia poleciały zespoły Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS) z baz: Gliwice, Wrocław, Kraków, Kielce oraz Warszawa.
Załogi HEMS udzieliły pomocy i przetransportowały do szpitali pięciu ciężko poparzonych górników. Trafili oni do szpitali: w Sosnowcu, Ochojcu i Siemianowicach Śląskich. Jeden z górników został przetransportowany do szpitala w Łęcznej (woj. lubelskie), w którym w sierpniu został otworzony nowy oddział leczenia oparzeń. Zespół HEMS z Gliwic udzielił ponadto pomocy trzem osobom w pobliżu miejsca zdarzenia, pomagając zespołom ambulansów.
do góry
Pierwszy EC 135 dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego już jest!
z dnia 2009-09-10 18:30:42Nowy śmigłowiec EC 135 dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na oczach zgromadzonych gości i dziennikarzy wzbił się w powietrze z minister zdrowia Ewą Kopacz na pokładzie. Wcześniej dokonała odsłonięcia tej nowoczesnej powietrznej karetki podczas uroczystości prezentacji nowej maszyny na lotnisku w warszawskiej siedzibie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Mija 15 miesięcy od podpisania umowy na dostawę 23 śmigłowców EC 135 dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pierwsza maszyna już jest; kolejne wraz symulatorem lotów zostaną dostarczone do końca 2010 roku. Nowe śmigłowce mają służyć pacjentom przez najbliższych 25 lat.
- Polska to pierwszy kraj w Europie z taką flotą lotniczą – mówiła z dumą minister zdrowia. – Ten śmigłowiec jest gwarantem przedłużenia i ratowania ludzkiego życia.
Podkreśliła, że program wymiany śmigłowców dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego to projekt realizowany ponad politycznymi podziałami, zapoczątkowany w 2005 roku skierowaniem przez ówczesnego ministra zdrowia Marka Balickiego projektu ustawy ustanawiającej ten program. Nie szczędziła słów uznania dla dyrekcji i pracowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Program wymiany floty to olbrzymie przedsięwzięcie. – Po podpisaniu w 2008 roku umowy z koncernem Eurocopter rozpoczął się czas niezwykle intensywnej pracy. Eksperci Lotniczego Pogotowia Ratunkowego odbyli 1500 godzin konsultacji dotyczących koncepcji nowego śmigłowca, jego projektu oraz produkcji – mówił dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.
Podkreślił, że dzięki zaangażowaniu ludzi, którzy szereg lat spędzili pracując w Śmigłowcowej Służbie Ratownictwa Medycznego (HEMS), pacjenci na terenie Polski otrzymują znacznie większe możliwości ratowania życia i zdrowia.
Z czasem kolejne śmigłowce zaczną pełnić dyżury całodobowe – poinformował Robert Gałązkowski. – Ten projekt to nie tylko 23 nowe śmigłowce, ale i szkolenie pilotów oraz personelu medycznego, szkolenia mechaników, to inwestycje w modernizację jednych i budowę innych baz, to inwestycje w Ośrodek Szkolenia Lotniczego, który już wkrótce otrzyma symulator lotów – mówił. Złożył serdeczne podziękowania pracownikom Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w szczególności zespołowi ludzi, którzy pracują przy programie wymiany. – Potęgą tej firmy są ludzie – podkreślił.
Po oficjalnej części uroczystości do śmigłowca, na fotel lekarza, weszła minister zdrowia Ewa Kopacz i odbyła pierwszy lot. – Niesamowite wrażenie – mówiła po lądowaniu. – Dostęp do pacjenta i rozmieszczenie sprzętu w kabinie medycznej jest idealne.
Nowy standard kabiny medycznej
Po podpisaniu umowy w czerwcu 2008 roku, przez pierwsze pół roku trwały intensywne prace nad kabiną medyczną. Analizie poddano ponad 40 tys. wykonanych misji i wyodrębniono momenty krytyczne. Okazało się, że czynnościami krytycznymi mogą być resuscytacja krążeniowo-oddechowa (RKO) oraz zabieg intubacji dotchawiczej. Opracowane koncepcje kabiny zostały zweryfikowane w programach komputerowych CAD oraz w pełnowymiarowej makiecie śmigłowca EC 135. Wykonano drewniane i styropianowe modele wyposażenia, które pozwoliły na przeprowadzenie realnych testów ergonomicznych i funkcjonalnych. W efekcie rewelacyjnej współpracy polsko-szwajcarskiego zespołu powstał całkowicie nowy standard kabiny medycznej EMS dla śmigłowców ratunkowych. Zadbano przy tym o kluczowe dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego warunki do natychmiastowego podjęcia resuscytacji na pokładzie, bez konieczności lądowania oraz przeprowadzenia intubacji. W nowej kabinie medycznej udało się umieścić rozwiązania, które do tej pory były dostępne tylko w większych śmigłowcach, np. możliwość przejścia z kokpitu pilota do kabiny w trakcie lotu. Kabina została wyposażona w nowoczesny defibrylator LifePack 15, respirator Weinmann Medumat Transport, zestaw pomp infuzyjnych Brown, ssak Weinmann. Oświetlenie kabiny ma odpowiednią temperaturę barwową i intensywność, aby lekarz i ratownik mógł poprawnie ocenić stan pacjenta m.in. na podstawie wyglądu skóry.
Latająca karetka do zadań specjalnych
Zamówiona przez Ministra Zdrowia konfiguracja śmigłowca wymagała od wykonawcy – koncern Eurocopter - kilku zmian w zakresie parametrów technicznych, konfiguracji i certyfikatów lotniczych. Śmigłowiec został wyposażony m.in. w dodatkowe okienko w drzwiach pilota, dodatkowe cztery lampy do oświetlenia miejsca lądowania w terenie przygodnym, zaawansowany komputer pokładowy do zarządzania lotem. Śmigłowiec został certyfikowany do lotów w załodze z jednym lub z dwoma pilotami, w warunkach VFR/IFR, może lecieć na maksymalnej wysokości 13.000 stóp. Małe wymiary śmigłowca pozwolą bezpiecznie wylądować w miejscach niedostępnych dotychczas dla MI-2 Plus, który ma dość duży wirnik.
To dopiero początek
We wrześniu 2009 roku jesteśmy dokładnie w połowie okresu przewidzianego na realizację umowy z firmą Eurocopter, gdyż ostatni ze śmigłowców przyleci w grudniu 2010 roku. Wraz z pierwszym śmigłowcem rozpoczyna się jednak proces wprowadzenia nowych maszyn do operacji, a zadanie to zostanie zakończone w roku 2011. W 2012 roku planowane jest utworzenie w Koszalinie nowej – osiemnastej bazy HEMS.
do góry
Polska wschodnia ma wreszcie oddział oparzeniowy!
z dnia 2009-08-17 15:37:18
Dyrekcja i pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wyrażają zadowolenie z faktu, że w szpitalu powiatowym w Łęcznej (województwo lubelskie) został otwarty nowy oddział leczenia oparzeń. To pierwszy tego typu oddział na wschodzie Polski.
Do tej pory śmigłowce i samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego transportowały pacjentów z oparzeniami do ośrodków w zachodniej Polsce. Otwarcie nowego oddziału w Lubelskiem oznacza, że pacjenci ze wschodniej i centralnej Polski będą mieli szanse dotarcia do specjalistycznego oddziału leczenia oparzeń szybciej niż dotychczas.
Przy okazji przypominamy, że już od ponad czterech lat realizowane jest porozumienie zawarte między SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe a Polskim Towarzystwem Leczenia Oparzeń reprezentowanym przez jego prezesa, a także szefa nowego oddziału w Łęcznej, prof. Jerzego Strużynę. Porozumienie dotyczy współpracy w dziedzinie transportu pacjentów oparzonych do ośrodków leczenia oparzeń oraz wsparcia merytorycznego dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, np. w zakresie konsultacji wątpliwości, jakie mogą się pojawić przy transporcie pacjenta oparzonego.
Na mocy porozumienia przedstawiciele oddziałów leczenia oparzeń w Gryficach, Siemianowicach Śląskich, Nowej Soli oraz Poznaniu codziennie do godz. 08.00 przekazują telefonicznie, faksem lub za pomocą e-maila informacje o gotowości swojego oddziału do przyjęcia pacjenta oparzonego oraz informacje o zmianach w tym zakresie - patrz OPARZENIA. Ta procedura zapewnia szybkie zadysponowanie śmigłowca lub samolotu z pacjentem poparzonym do właściwego oddziału.
Tylko w tym roku śmigłowce i samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wykonały ponad 140 lotów z poparzonym pacjentem na pokładzie.
do góry
Tak będzie wyglądał nowy śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego!
z dnia 2009-08-06 16:50:59
Żółty, czerwony, grafitowy – to kolory nowego śmigłowca EC 135 dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który już niedługo zacznie pełnić misję dla pacjentów w Polsce. Autorką projektu kolorystyki nowego śmigłowca jest studentka Wydziału Form Przemysłowych na Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Jadwiga Husarska-Chmielarz.
Wygląd nowej powietrznej karetki został po raz pierwszy publicznie pokazany w czwartek 6 sierpnia 2009 roku w Ministerstwie Zdrowia; na razie w postaci wizualizacji. Wkrótce jednak – bo na przełomie sierpnia i września - będzie można maszynę podziwiać podczas uroczystej prezentacji w Centrali SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Warszawie.
Minister zdrowia Ewa Kopacz powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami, że wymiana floty to przełom w lotniczym ratownictwie medycznym.
– Nowe śmigłowce pozwolą służbom ratowniczym dotrzeć na ratunek dalej i szybciej. Będziemy mieć jedne z najbardziej bezpiecznych i najnowocześniejszych maszyn w Europie – podkreśliła.
Zwróciła uwagę na to, że obszar operacyjny nowych śmigłowców obejmie ponad 90 proc. powierzchni kraju (w porównaniu do około 80 proc. obecnie).
Dyrektor SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe Robert Gałązkowski podkreślił, że wdrożenie nowych śmigłowców do operacji to skomplikowany i długotrwały proces.
- To duże przedsięwzięcie. Zatrudniamy nowych pilotów i nowych mechaników, rozpoczęliśmy cykl szkoleń personelu – powiedział.
Poinformował ponadto, że w najbliższym tygodniu zespół ekspertów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego rozpoczyna w Niemczech procedurę sprawdzania pierwszego z zamówionych śmigłowców pod kątem zgodności z warunkami zapisanymi w specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
Zakup 23 śmigłowców oraz symulatora lotów został zrealizowany na mocy ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego „Wymiana śmigłowców Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w latach 2005-2010”, uchwalonej w 2005 roku. Rozpisany przez Ministerstwo Zdrowia przetarg w trybie dialogu konkurencyjnego wygrał niemiecko-francuski koncern Eurocopter, a umowę na kwotę około 495 mln zł podpisała minister zdrowia Ewa Kopacz.
Minister złożyła szczególne podziękowania Jadwidze Husarskiej-Chmielarz, która bezpłatnie wykonała projekt kolorystyki nowego śmigłowca. To projekt tej plastyczki zyskał największe uznanie zarówno pracowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jak i samej minister. Natomiast autorem pomysłu, by w projektowaniu kolorystyki nowej maszyny zwrócić się o pomoc do studentów Akademii Sztuk Pięknych, jest zastępca dyrektora ds. medycznych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dr Zbigniew Żyła. Wyjaśnił, że zdawał sobie sprawę z tego, iż EC 135 będą latać nad Polską przynajmniej przez 25 lat i warto, by ładnie wyglądały.
- Projekt śmigłowca był zainspirowany występującymi w naturze kolorami ostrzegawczymi. Trzeba było jednak zwrócić uwagę na to, by nie były zbyt ostre. Dlatego na przykład nie pasowała do śmigłowca cytrynowa żółć, jako zbyt zimna – mówiła Jadwiga Husarska-Chmielarz. Dodała, że trudnością w projekcie było naniesienie płaskiej grafiki na bryłę.
– Efekt takiego naniesienia trudno przewidzieć – tłumaczyła.
Pierwsze nowe śmigłowce, w nowych barwach, zaczną pełnić misje 2010 roku, a ostatni – w 2011 roku. Wcześniej – bo na przełomie 2009 i 2010 roku rozpoczną się szkolenia pilotów na symulatorze lotów.
do góry
Lotniczy transport sanitarny realizowany przez SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
z dnia 2009-07-10 18:54:04
Nie ma ambulansu, który jechałby z prędkością około 700 km/h. Samolot medyczny to najszybszy, a jednocześnie bezpieczny środek transportu chorych. W latach 2001- 2009 (stan do 30 czerwca) samolotami medycznymi SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowano ponad pięć tysięcy pacjentów. Towarzyszył im lekarz oraz ratownik medyczny lub pielęgniarz/pielęgniarka.
W sytuacjach zagrażających życiu czy zdrowiu pacjenta czas dotarcia do specjalistycznej pomocy jest kluczowym elementem sukcesu w leczeniu.
Do tej pory zespoły lotniczego transportu medycznego pełniły dyżur na lotnisku
w Szczecinie-Goleniowie. Już kilka lat temu stało się jasne, że konieczne jest przeniesienie bazy samolotowej do centrum Polski, do Warszawy. To Warszawa jest bowiem miejscem, do którego najczęściej transportowani są pacjenci. Stacjonowanie samolotu w Szczecinie nie było optymalne: niepotrzebnie w większości wypadków wydłużało czas dolotu po pacjenta
i powodowało wyższe koszty eksploatacji z uwagi na większe zużycie paliwa i puste przebiegi.
Kto korzysta z lotniczego transportu sanitarnego?
- pacjenci z urazami kręgosłupa,
- pacjenci z chorobami serca,
- pacjenci z amputacjami urazowymi,
- dzieci i noworodki z wadami serca,
- pacjenci z rozległymi oparzeniami
oraz inni pacjenci w stanach zagrożenia życia wymagający transportu lotniczego.
Procedury
W ostatnich latach wzrosła świadomość lekarzy co do możliwości zlecania lotu samolotem medycznym. Aby zlecić transport lotniczy, lekarz ubezpieczenia zdrowotnego musi przesyłać faksem zlecenie na lot do Dyspozytorni Krajowej Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dyspozytor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przez całą dobę przyjmuje zlecenia na lot, dokonuje kwalifikacji, a w razie potrzeby udziela informacji o tym, jak należy przygotować pacjenta do transportu lotniczego. Lotniczy zespół transportu medycznego pełni dyżur przez 24 godziny na dobę.
Transport sanitarny samolotem odbywa się w dwóch trybach:
- pilnym - lot jest wykonywany w celu udzielenia pomocy specjalistycznej pacjentowi
w stanie nagłego zagrożenia życia wymagającemu intensywnego nadzoru medycznego
w czasie lotu,
- planowym – dla pacjentów nie będących w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, wymagających jednak transportu specjalistycznym środkiem transportu medycznego. To usługa zaplanowana wykonywana w miarę możliwości operacyjnych przez lotniczy zespół transportu sanitarnego, jeżeli odległość pomiędzy lotniskami najbliższymi w stosunku do miejsca aktualnego i docelowego pobytu pacjenta przekracza 250 km (według map drogowych). Na krótszych odcinkach lotniczy transport medyczny realizowany jest śmigłowcami.
Samoloty
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe dysponuje dwoma nowoczesnymi samolotami medycznymi Piaggio Avanti. To nowoczesne maszyny przystosowane do transportu pacjentów w najcięższych stanach zagrożenia życia. Z uwagi na wielkość tych samolotów
i ich parametry techniczne, na pokładzie możliwe jest prowadzenie całego spektrum medycznych czynności ratunkowych. Piaggio Avanti posiadają najlepszą hermetyczną kabinę medyczną spośród wszystkich samolotów w swojej klasie, co oznacza, że na wysokości 8 tys. metrów w kabinie panuje ciśnienie atmosferyczne takie, jak na poziomie morza.
Samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego są wyposażone m.in. w aparaturę monitorującą funkcje życiowe pacjenta, sprzęt podtrzymujący sztucznie oddech, ssaki, pompy infuzyjne czy w końcu nowoczesny defibrylator transportowy. Na pokładzie samolotu jest również cała gama niezbędnych leków i płynów infuzyjnych, a w razie potrzeby na pokład może zostać zabrany inkubator transportowy.
do góry
Baza samolotowa Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na Okęciu – otwarta!
z dnia 2009-07-10 18:36:33
Po ośmiu latach starań Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ma bazę samolotowego zespołu transportu medycznego na lotnisku Warszawa-Okęcie. Wstęgę przecięli wspólnie Minister Zdrowia Ewa Kopacz i Wiceminister Obrony Narodowej Stanisław Komorowski. Bez współpracy tych dwóch resortów i jednostek im podległych przeniesienie bazy ze Szczecina-Goleniowa nie byłoby możliwe.
Minister Zdrowia Ewa Kopacz podkreśliła, jak ważną rolę w bezpieczeństwie zdrowotnym obywateli odgrywa ratownictwo medyczne i jak ważna jest jego lotnicza część. Bowiem czas dotarcia do specjalistycznej pomocy jest kluczowym elementem w uzyskaniu sukcesu w leczeniu. Nie ma zaś karetek, które jechałyby z prędkością ponad 700 km/h, a taką prędkość rozwijają supernowoczesne samoloty Piaggio Avanti, którymi Lotnicze Pogotowie Ratunkowe transportuje pacjentów w ciężkim stanie.
Ewa Kopacz sukcesem polskich pacjentów nazwała umiejscowienie samolotowej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie. „Łatwiej jest z centrum Polski, z serca Polski, dotrzeć jak najszybciej do najdalszych zakątków naszego kraju" – powiedziała.
Przypomniała, że wkrótce Lotnicze Pogotowie Ratunkowe będzie dysponować jednymi z najnowocześniejszych na świecie śmigłowcami. „Będziemy mieli taką flotę powietrzną, dbającą o zdrowie pacjentów, która będzie się wyróżniać nawet wśród naszych dużo zamożniejszych sąsiadów. Polacy jednak na to zasługują” - powiedziała.
Szczególne podziękowania złożyła dyrekcji SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz załogom Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. „Swoją pracę wykonujecie perfekcyjnie. W tych samolotach latają najlepsi piloci, najlepsi ratownicy i najlepsi lekarze. Dziękuję” – podkreśliła.
Baza samolotowa Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do tej pory znajdowała się na lotnisku w Szczecinie-Goleniowie. Było to nielogiczne: powodowało wyższe koszty eksploatacyjne, a przede wszystkim – zmniejszało dyspozycyjność samolotowych zespołów transportu medycznego. Na złe usytuowanie bazy zwracała uwagę Najwyższa Izba Kontroli.
„Zalecenie NIK zostało wykonane” – zameldował dyrektor SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe Robert Gałązkowski.
Podkreślił, że nie byłoby to możliwe bez zaangażowania szeregu instytucji, a raczej osób, które nimi zarządzają.
„Cieszy to, że minister zdrowia próbuje załatwić sprawę nie tylko przy pomocy wysłania pisma, ale osobiście angażuje się w pomoc swojej jednostce w tych obszarach, w których nasze możliwości się kończą. Tak właśnie było” – powiedział.
Podkreślił też doskonałą współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej, a przede wszystkim z Ministrem Bogdanem Klichem. Przypomniał, że wojsko zawsze służyło pomocą Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.
Wiceminister Obrony Narodowej Stanisław Komorowski powiedział, że zwykle siły zbrojne wiąże się z obronnością kraju, z bezpieczeństwem obywateli i terytorium. „To podstawowe zadanie sił zbrojnych, ale gdy istnieje taka potrzeba, wojsko nie odmawia pomocy. Także służbie zdrowia. Resorty: zdrowia i obrony narodowej współdziałają, gdy gra toczy się o ludzkie życie” – dodał.
Samolotowa baza LPR znajduje się na wojskowej części lotniska. Współpraca lotnictwa sanitarnego z wojskiem ma zaś długą tradycję, sięgającą czasów przedwojennych. Robert Gałązkowski podziękował Dowództwu Sił Powietrznych, 36. Specjalnemu Pułkowi Lotnictwa Transportowego oraz I Bazie Lotniczej, za pomoc przy usytuowaniu bazy na Okęciu, a także za współpracę przy transporcie wojskowymi samolotami, z medyczną załogą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, obywateli polskich, którzy zostali poszkodowani w masowych wypadkach za granicą. „W sytuacjach krytycznych można się przekonać, że instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli wiedzą, co robić, robią to dobrze i szybko” – powiedział Robert Gałązkowski.
Zobacz: www.mon.gov.pl
do góry
Informacja o I Otwartych Mistrzostwach Ziemi Mazowieckiej w Ratownictwie Medycznym
z dnia 2009-06-23 08:14:06
W nocy 17 czerwca tego roku w jednej z mazowieckich miejscowości rozbił się śmigłowiec rządowy z premierem na pokładzie. Na miejsce funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu wezwali pomoc, która potrzebna była ośmiorgu ciężko poszkodowanym ofiarom wypadku – w tym premierowi…
Na szczęście to tylko scenariusz jednego z zadań, z którym mierzyli się uczestnicy I Otwartych Mistrzostw Ziemi Mazowieckiej w Ratownictwie Medycznym. Zawody odbyły się w Serocku i Wieliszewie w dniach 17-19 czerwca br.
Po raz pierwszy w tego typu imprezie uczestniczyła Grupa Wsparcia Taktycznego Biura Ochrony Rządu. Jak mówił szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski, BOR-owi należą się specjalne podziękowania, bowiem dzięki udziałowi funkcjonariuszy można było realistycznie oddać specyfikę tego typu wypadku masowego. Funkcjonariuszy BOR namówić na te ćwiczenia nie było trudno ze względu na pamięć o autentycznej katastrofie śmigłowca z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie. Zresztą, dwóch funkcjonariuszy, którzy brali udział w jednym z konkursowych zadań, było uczestnikami katastrofy tamtego śmigłowca.
Mistrzostwa zostały zorganizowane przez Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans” w Warszawie, przy udziale SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego i Legionowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Rywalizowało ze sobą 26 zespołów ratownictwa medycznego z całej Polski. Sędziowie drobiazgowo przyznawali punkty m.in. za znajomość procedur, ich właściwe wykonanie, komunikację między sobą.
W zadaniu ze śmigłowcem zwycięski kierujący medycznymi czynnościami ratunkowymi na miejscu zdarzenia Arkadiusz Stawicki z Bielskiego Pogotowia Ratunkowego już w czasie dojazdu do miejsca zdarzenia przyznawał zadania zespołowi, np. wyznaczając osobę do przeprowadzenia triażu (segregacji medycznej poszkodowanych nadającej priorytety do udzielania pomocy medycznej).
– Takie działalnie było dobrze oceniane. Zespoły miały cztery minuty dojazdu na ustalenie jakiegoś planu działania – tłumaczy kierownik działu ratownictwa medycznego LPR Agata Paczesna, sędzia w zadaniu ze śmigłowcem i współautorka jego scenariusza.
Wysoko punktowane było właściwe wykonanie triażu.
- Jeśli triaż został wykonany w ciągu pierwszych trzech minut od przyjazdu na miejsce zdarzenia, przyznawana była wysoka liczba punktów – tłumaczy Agata Paczesna.
Priorytetem w zdarzeniach masowych jest dobra współpraca między zespołami, które się nie znają. Ten aspekt także był wysoko punktowany. Dodatkowe punkty można było uzyskać za wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Zaskoczeniem dla medyków było zetknięcie się z funkcjonariuszami BOR.
- Miałem problem z wejściem do śmigłowca do pacjenta. Funkcjonariusz z bronią przygotowaną do strzału był bardzo stanowczy – opowiadał jeden z ratowników.
Inne zadania także zawierały niespodzianki. Na przykład w zadaniu, polegającym na udzieleniu pomocy chłopcu potrąconemu przez samochód, trzeba było się zająć jeszcze rozhisteryzowaną „matką”, która utrudniała pracę ratownikom. W innym zadaniu załoga była wzywana do topielca, a na miejscu okazywało się, że trzeba udzielić też pomocy innemu ratownikowi.
Wszyscy uczestnicy podkreślali konieczność częstego szkolenia. - Zespoły dobrze wykonały większość zadań, poziom był wysoki, ale mogło być jeszcze lepiej – mówiła Agata Paczesna.
Pierwsze miejsce w klasyfikacji ogólnej zajął zespół z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, drugie – zespół z W.S.P.R.i T.S. „Meditrans” w Warszawie, trzecie – zespół z Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.
Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik zapowiedział na zakończenie Mistrzostw, że nie odbyły się one po raz ostatni.
do góry
Polacy, ubezpieczajcie się przed wyjazdem!
z dnia 2009-06-09 13:26:27
Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski zaapelował na specjalnie zwołanej konferencji prasowej 8 czerwca 2009 roku, by wszyscy wybierający się za granicę pamiętali o wykupieniu ubezpieczenia kosztów leczenia, zwracając przy tym uwagę na to, czy ubezpieczyciel pokrywa koszty transportu chorego do Polski.
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wielokrotnie otrzymuje zapytania o możliwość przetransportowania chorego zza granicy do polskiego szpitala. Taki transport nie zawsze jest możliwy z przyczyn operacyjnych. Przypominamy, że podstawowym obowiązkiem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego jest bowiem świadczenie usług lotniczego transportu sanitarnego na terenie kraju.
Co nie mniej istotne, pacjent, który nie wykupił odpowiedniego ubezpieczenia obejmującego także koszty transportu sanitarnego, może być zmuszony do samodzielnego poniesienia kosztów takiego transportu. A taki wydatek nie jest mały.
- Nagłe zachorowania i wypadki mogą się zdarzyć zawsze. Tymczasem transport medyczny zza granicy do Polski to kwota, za którą można kupić dobrze wyposażony samochód – podkreślił Robert Gałązkowski. Podał orientacyjne koszty transportu sanitarnego na wybranych trasach:
Warszawa – Genewa – Warszawa - około 40 tys. zł
Warszawa – Paryż – Warszawa – około 40 tys. zł
Warszawa – Barcelona – Warszawa – około 65 tys. zł
Warszawa – Malaga – Warszawa – około 88 tys. zł
Warszawa – Porto – Warszawa – około 85 tys. zł
Warszawa – Dubrownik – Warszawa – około 35 tys. zł
Warszawa – Turyn – Warszawa – około 40 tys. zł
Warszawa – Ateny – Warszawa – około 50 tys. zł
Warszawa – Larnaca – Warszawa – około 64 tys. zł
Warszawa – Korsyka – Warszawa – około 40 tys. zł
Warszawa – Ankara – Warszawa – około 50 tys. zł
Warszawa – Sharm El Sheik – Warszawa - około 90 tys. zł.
Zaznaczył, że powyższe kwoty są cenami orientacyjnymi, zależnymi od wielu czynników, takich jak : koszt paliwa na lotniskach, z których zabierany jest pacjent, opłaty lotniskowe itp.
Robert Gałązkowski podkreślił, że ubezpieczenie należy kupić także w razie wyjazdu do państwa członkowskiego Unii Europejskiej.
– Trzeba pamiętać, że przepisy unijne, na mocy których obywatel Unii Europejskiej ma prawo do pomocy medycznej na zasadach obowiązujących w kraju, w którym akurat przebywa, nie obejmują transportu sanitarnego – powiedział.
W uzasadnionych wypadkach, na mocy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia może podjąć decyzję o refundacji kosztów transportu sanitarnego polskiego ubezpieczonego za granicę i zza granicy. Tym samym nie zawsze można liczyć na to, że przetransportowanie chorego do Polski zza granicy zostanie zrefundowane ze środków publicznych. Ubezpieczyciele współpracują zwykle z kilkoma firmami zajmującymi się transportem sanitarnym, są więc w stanie zorganizować odpowiedni samolot wraz z załogą w krótkim czasie. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe dysponuje dwoma nowoczesnymi samolotami medycznymi. Jeśli obydwa samoloty są dostępne, jeden świadczy usługi na terenie kraju, a drugi może wykonać lot po pacjenta za granicę. Takie transporty są wykonywane.
Anna Rusiecka z Departamentu Współpracy Międzynarodowej Narodowego Funduszu Zdrowia przypomniała podczas konferencji, że przed wyjazdem do kraju unijnego należy zabrać ze sobą Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, którą od ręki, na podstawie przedstawionego dokumentu ubezpieczenia, wydają oddziały wojewódzkie NFZ. Przypomniała, że brak takiej karty nie pozbawia obywatela UE pomocy medycznej na terenie innego państwa członkowskiego, ale dopiero po powrocie może się on starać o refundację poniesionych kosztów. Taka procedura może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy – przestrzegła.
do góry
Porozumienie o współpracy na lotnisku Warszawa-Okęcie
z dnia 2009-05-12 14:49:11
Już wkrótce samoloty sanitarne Lotniczego Pogotowia Ratunkowego będą w jeszcze większym stopniu dyspozycyjne do transportu medycznego.
12 maja 2009 roku dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski oraz dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego płk Ryszard Raczyński i dowódca I Bazy Lotniczej płk Karol Kudlak podpisali porozumienie o współpracy tych trzech podmiotów na terenie wydzielonym w wojskowej części lotniska Warszawa-Okęcie. Teren został wydzierżawiony Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu przez Agencję Mienia Wojskowego i będzie służył jako baza dla samolotowego zespołu transportu medycznego. Obecnie baza znajduje się na lotnisku w Szczecinie-Goleniowie.
- Dzięki przeniesieniu bazy do Warszawy zwiększymy nasze możliwości operacyjne – powiedział dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.
Porozumienie o współpracy wchodzi w życie 25 maja 2009 roku. Choć baza jest już przygotowana do funkcjonowania, to samoloty zaczną działalność operacyjną z Warszawy dopiero po przeprowadzeniu audytu przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Na podstawie dotychczasowych doświadczeń oceniamy, że w ciągu roku samoloty wykonają z bazy w Warszawie około 400-600 lotów z pacjentem na pokładzie.
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe dysponuje dwoma samolotami Piaggio 180 Avanti. Rozwijają one prędkość do 745 km/h, co pozwala na pokonanie trasy Szczecin-Rzeszów w nieco ponad godzinę. Samoloty wykorzystywane do transportu chorych pomiędzy szpitalami są wyposażone w kabinę ciśnieniową i specjalistyczny sprzęt medyczny. Załogę stanowi dwóch pilotów oraz lekarz i ratownik.
do góry
Podziękowania
z dnia 2009-05-11 08:41:05
Podziękowanie za współpracę dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego od Pana Zbigniewa Kurowickiego, Prezesa Mazurskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
do góry
Podziękowania
z dnia 2009-04-21 10:42:08
Podziękowanie dla Pana Roberta Gałązkowskiego, Dyrektora SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, za pomoc w organizacji szkolenia z zakresu wykorzystania śmigłowców do celów ratowniczych.
do góry
Podziękowania
z dnia 2009-04-15 10:08:19
Podziękowania i wyrazy szacunku dla służb ratowniczych biorących udział w akcji ratowania dzieci w wypadku autokarowym w Świdnicy.
do góry
Podziękowania
z dnia 2009-04-15 09:55:56
Podziękowanie dla Dyrektora SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe Roberta Gałązkowskiego za pomoc przy organizacji "Programu Międzynarodowej Wymiany Ratowników Paramedics Exchange Programme".
do góry
IX Zimowy Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy "Śląsk - Beskidy 2009"
z dnia 2009-03-12 08:57:49do góry
Pochowano tragicznie zmarłego pielęgniarza
z dnia 2009-02-24 08:50:13
Na cmentarzu przy ul. Krzelowskiej we Wrocławiu odbył się pogrzeb Czesława Buśki - pracownika Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zginął we wtorkowym wypadku śmigłowca pogotowia ratunkowego.
W ostatniej drodze tragicznie zmarłemu pielęgniarzowi towarzyszyły w poniedziałek setki osób. Wśród nich najbliższa rodzina: żona i córka, znajomi i ratownicy medyczni z całej Polski, strażacy i przyjaciele z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Czesław Buśko miał 50 lat. Zginął 17 lutego w katastrofie śmigłowca pogotowia ratunkowego. Leciał na pomoc kobiecie w ciąży poszkodowanej w karambolu na autostradzie A4. W wypadku zginął też pilot śmigłowca - Janusz Cygański. Ciężko ranny lekarz trafił do wrocławskiego szpitala wojskowego. W poniedziałek odzyskał przytomność, czeka go długa rehabilitacja.
W imieniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego tragicznie zmarłego pielęgniarza pożegnał dyrektor Robert Gałązkowski. Mówił, że Buśko zawsze ofiarnie pomagał ludziom i cieszył się ze wszystkich udanych interwencji. Gałązkowski poinformował, że prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył Czesława Buśkę i Janusza Cygańskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za odwagę i bohaterską postawę. Odznaczony został również ranny lekarz.
W pogrzebie wzięli też udział wiceminister zdrowia Marek Twardowski oraz wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec. Po zakończeniu uroczystości nad głowami zgromadzonych przeleciał śmigłowiec.
W środę na cmentarzu przy ul. Bema w Bolkowie odbędzie się pogrzeb pilota Janusza Cygańskiego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
do góry
Przerwany lot
z dnia 2009-02-18 08:36:51
Zginęli, niosąc pomoc. Katastrofa sanitarnego Mi-2, który rozbił się lecąc na ratunek ofiarom karambolu pod Legnicą. Pilot i sanitariusz nie żyją, lekarz w ciężkim stanie leży we wrocławskim szpitalu. Nie wiemy, co było przyczyną tragedii. Wiadomo, że pilot prowadził maszynę w niezwykle trudnych warunkach.
Źródło: fakty TVN
do góry
Dwaj ratownicy zginęli w katastrofie śmigłowca
z dnia 2009-02-18 08:35:30
We wtorek ok. godz. 8 w okolicy Jarostowa spadł na ziemię śmigłowiec medyczny wysłany na pomoc ofierze karambolu na autostradzie A4. Zginęli: pilot Janusz Cygański i ratownik Czesław Buśko. Wypadek przeżył tylko Andrzej Nabzdyk, lekarz ortopeda-traumatolog. Ciężko ranny przeszedł już pierwszą operację w szpitalu wojskowym we Wrocławiu.
Lekarz dotarł do szpitala nieprzytomny, ale jego stan lekarza powoli się stabilizuje. - Był w stanie krytycznym, jednak ostatnie chwile pozwalają nam myśleć optymistycznie - mówi Katarzyna Żytniewska z wrocławskiego szpitala wojskowego.
Sukcesem zakończyła sie trwająca kilka godzin operacja ortopedyczna. Chirurgom udało się naprawić poważne uszkodzenia kości i naczyń krwionośnych nóg. Pacjenta czekają jednak kolejne opreacje. W tej chwili przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jest nieprzytomny i nie wiadomo jeszcze, kiedy lekarze zdecydują się go wybudzić z pooperacyjnej śpiączki. - Trzeba czekać. Decydujące będą następne dwie doby - mówi Żytniewska.
Przyjaciele i współpracownicy Andrzeja Nabzdyka proszą o oddawanie krwi grupy B+ na hasło "dla Andrzeja" - zarówno w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy ul. Czerwonego Krzyża, jak i w przyszpitalnej stacji krwiodawstwa na Weigla.
- Każde złamanie kości długiej oznacza dużą utratę krwi. Złamanie jednego uda to około trzy litry - tłumaczył dziś w Radiu Wrocław krajowy konsultant medycyny ratunkowej prof. Juliusz Jakubaszko.
Od południa do wrocławskiego RCKiK zgłoszali się ludzie gotowi oddać krew dla rannego lekarza. -Są to osoby z różnymi grupami krwi - powiedziała nam Joanna Pałka.
- Na szczęście centrum dysponuje zapasami krwi grupy B+, więc nie trzeba się obawiać, że zabraknie jej dla doktora Nabzdyka - uspokaja dr Małgorzata Antończyk.
We mgle jak mleko
Po godz. 8 w okolicy katastrofy panowała bardzo gęsta mgła - ratownicy mieli problem ze zlokalizowaniem śmigłowca, który spadł zaledwie kilkanaście metrów od najbliższych zabudowań. Strażacy wyznaczyli około 3,5-kilometrowy obszar, gdzie mogło dojść do katastrofy. Na miejsce wysłano ponad 200 strażaków i 100 policjantów. Bezskutecznie przeszukiwali całą okolicę - wieś po wsi.
Wreszcie wrak udało się dostrzec śmigłowcowi medycznemu, wysłanemu na pomoc z Zielonej Góry. Najprawdopodobniej to właśnie brak widoczności był przyczyną tragedii.
Śmigłowiec spadł zaledwie kilkadziesiąt metrów od domu Tadeusza Koby. - Nie było żadnego huku, bo nawet się nie obudziłem - mówi mieszkaniec Jarostowa. - Dopiero w radiu usłyszałem, że rozbił się helikopter, a potem zobaczyłem go w moim ogrodzie. Ściął grube modrzewie i uderzył w jabłoń. Strasznie wyglądał, powykręcany w każdą stronę.
Jego sąsiad Jarosław Kozłowski: - Nic nie zauważyliśmy, bo huk był mniejszy, niż jakby wybuchła opona na autostradzie.
Helikopter został kompletnie rozbity. Jeszcze kilka godzin po katastrofie wokół unosił się silny zapach benzyny. - Pilot i ratownik zginęli na miejscu. Ciała leżały obok maszyny - mówi zastępca komendanta miejskiego PSP we Wrocławiu Zbigniew Klim. - Śmigłowiec musiał uderzyć o ziemię z ogromną siłą.
Byli najlepsi
- Zginęło dwóch moich wspaniałych ludzi - powiedział nam łamiącym się głosem szef polskiego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski - Jeden z nich to kierownik wrocławskiej filii LPR, drugi był ratownikiem.
Wojciech Kopacki, koordynator medyczny wrocławskiej straży pożarnej, a prywatnie przyjaciel Andrzeja Nabzdyka, był pierwszym ratownikiem, który dotarł do rannego lekarza. - Usłyszeliśmy w radiu o wypadku śmigłowca, więc zadzwoniłem do Andrzeja, aby zapytać, co i jak. "To ja spadłem, jestem ciężko ranny", odpowiedział. Oblał mnie zimny pot, ale ucieszyłem się, że żyje. Zacząłem go wypytywać, gdzie jest. Powiedział, że widzi zagajnik i domy. Wiedzieliśmy więc już, że nie w szczerym polu i nie w lesie. Zaczęliśmy go szukać. Jadąc na miejsce, kilkakrotnie się z nim łączyłem. Cały czas był przytomny. Najgorsze jest to, że kilkakrotnie przejeżdżaliśmy bardzo blisko, ale w tej mgle nic nie było widać.
- Andrzej leżał obok zmiażdżonego śmigłowca. Jak mnie zobaczył, strasznie się ucieszył. "Jesteście, jak dobrze", powiedział. Chwyciłem jego głowę, źle to wyglądało - opowiada Kopacki i dodaje: - To była najlepsza załoga, jaka mogła wzbić się w powietrze. Gdyby mnie się coś stało, chciałbym, żeby to oni mnie ratowali.
- Łączymy się w smutku z rodzinami tragicznie zmarłego pilota i ratownika - powiedział po południu premier Donald Tusk na wstępie konferencji prasowej poświęconej szpitalom.
Wrocławscy ratownicy lecieli śmigłowcem MI-2. Według Zbigniewa Dragana, wicedyrektora Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu, maszyna mogła mieć nawet 25 lat.
Ten typ maszyny potrzebuje widoczności z ziemi. Dlatego MI-2 nie latają w nocy.
Przyczynę katastrofy ma ustalić Komisja Badania Wypadków Lotniczych z Katowic.
Lecieli do poszkodowanej w karambolu
Śmigłowiec został wysłany na pomoc 21-letniej kobiecie w czwartym miesiącu ciąży poszkodowanej w karambolu na A4. Do zderzenia 10 aut doszło na wysokości miejscowości Budziszów Wielki w powiecie jaworskim po godz. 7.
Poszkodowanych zostało 10 osób - sześć z nich odwieziono do szpitala w Legnicy. Ich zdrowiu nic nie zagraża. - Troje pacjentów opuściło już szpital, wśród nich ciężarna, do której leciał śmigłowiec - powiedziała TV24 rzeczniczka szpitala. Najciężej ranna osoba została na oddziale chirurgicznym.
Droga cały czas jest zablokowana. Trwa usuwanie wraków. Niektóre auta są kompletnie zmiażdżone, jak na przykład skoda wicemarszałka Dolnego Śląska Piotra Borysa, który na chwilę przez uderzeniem tira zdążył opuścić auto. Przypomnijmy, że w tym miejscu na A4 nie ma pasa awaryjnego.
Mniej więcej w tym samym czasie i na tej samej nitce autostrady, ale siedem kilometrów wcześniej, zderzyło się 10 aut. Tam na szczęście nikomu nic się nie stało.
Chronologia wydarzeń - relacjonuje st. kpt. Krzysztof Gielsa, rzecznik PSP we Wrocławiu
Godz. 7.09
Na 109. km autostrady A4, na wysokości miejscowości Budziszów Wielki, na nitce do Wrocławia zderza się 10 aut (6 osobowych, 2 ciężarowe, 2 busy). Kilka osób jest poszkodowanych, wśród nich kobieta w ciąży, która źle się poczuła. W pogotowiu zapada decyzja o wysłaniu do niej śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Godz. 7.50
Do pogotowia ratunkowego w Jaworze dzwoni lekarz załogi śmigłowca. Jest w szoku, mówi tylko, że leży obok śmigłowca i nie wie, co dzieje się z pozostałymi ratownikami. Nie wie, gdzie są.
Na jego komórkę oddzwania straż pożarna, proszą, żeby zadzwonił jeszcze raz, ale na numer 112, aby wykorzystać system lokalizacji. Zadziałał.
Godz. 8.00
Na pomoc wyruszają strażacy i dwa śmigłowce medyczne - z Zielonej Góry i Poznania - oraz policyjny. Na miejsce zjeżdża 150 strażaków i 100 policjantów.
Poszukiwanie trwa niemal godzinę.
Godz. 8.50
Wrak zauważa jako pierwsza załoga śmigłowca z Zielonej Góry. Okazuje się, że śmigłowiec spadł do ogrodu jednej z posesji. Mgła jest taka, że widoczność wynosi tylko 10 m. Nikt ze wsi nie zorientował się, że coś się stało.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
do góry
Zginęli, lecąc na ratunek
z dnia 2009-02-18 08:35:00
Śmigłowiec MI-2 lecący do karambolu na autostradzie A4 pod Wrocławiem uległ wypadkowi. Dwóch członków trzyosobowej załogi nie żyje.
Jedynym członkiem załogi, który przeżył jest lekarz. Ranny, wezwał pomoc przez telefon komórkowy. Przewieziono go do szpitala wojskowego we Wrocławiu. Lekarze oceniają jego stan jako ciężki. Ma urazy głowy, klatki piersiowej i połamane nogi.
Według informacji Radia Wrocław, poszkodowany nie musi jednak przechodzić natychmiastowej operacji neurochirurgicznej. Przeprowadzona jest jedynie operacja ortopedyczna, która zakończyła się pomyślnie. Krew dla rannego lekarza (grupa B Rh+) można oddawać w Wojewódzkiej Stacji Krwiodawstwa we Wrocławiu na hasła "dla Andrzeja".
W katastrofie zginęli 47-letni pilot, a jednocześnie dyrektor filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu Janusz Cygański oraz 51-letni ratownik Czesław Buśko. "Obaj od wielu lat pracowali w pogotowiu lotniczym. Wspaniali ludzie, bardzo oddani pracy, zginęli, lecąc do wypadku" - powiedział dyrektor LPR Gałązkowski. Śmigłowiec leciał do karambolu w pobliżu miejscowości Budziszów Wielki. Spadł w okolicy Jarostowa i zapewne zapalił się po zetknięciu z ziemią. Służby ratownicze miały problem z jego namierzeniem, z powodu gęstej mgły. Rzecznik komendanta wrocławskiej policji, Paweł Petrykowski powiedział, że w akcji poszukiwawczej uczestniczyły helikoptery służb ratunkowych i komendy Wojewódzkiej Policji. Zaangażowano blisko stu dolnośląskich policjantów.
- Wstępnego raportu na temat okoliczności i przyczyn wtorkowej katastrofy śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego należy się spodziewać w ciągu miesiąca - powiedział wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek.
Prokuratura wszczęła postępowanie
Postępowanie w sprawie katastrofy, mające na celu wyjaśnienie okoliczności wypadku, wszczęła Prokuratura Okręgowa w Legnicy.
- Musimy wyjaśnić czy wypadek spowodował błąd pilota, czy może jakaś usterka maszyny. Jeśli śmigłowiec był niesprawny, to musimy wyjaśnić z czyjej winy. Może się jednak okazać i tak, że mieliśmy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem - a winę ponosi pogoda, trudne warunki atmosferyczne - powiedziała rzeczniczka prasowa legnickiej prokuratury Lilianna Łukasiewicz.
Rzeczniczka wyjaśniła, że na miejscu tragedii pracuje kilkuprokuratorów, którzy prowadzą oględziny, zabezpieczają ślady."Do wyjaśnienia sprawy będą nam potrzebne różne ekspertyzy, m.in.komisji badania wypadków lotniczych" - powiedziała.
Brakuje rezerwowych maszyn
Po katastrofie w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym brakuje rezerwowych maszyn - informuje RMF FM. Jedyny śmigłowiec mogący zastąpić rozbitą jednostkę przechodzi właśnie przegląd techniczny.
Tymczasowo, do zakończenia przeglądu Mi-2 w Świdniku, dolnośląski system pomocy lotniczej będą wspierały samoloty z sąsiednich województw.
LPR zakupił śmigłowce EuroCopter, jednak pierwszy przyleci do Polski dopiero w sierpniu. Szkolenie pilotów i załóg zakończy się w przyszłym roku. Rząd zamierza jednak renegocjować termin dostawy nowych samolotów.
- Przetarg został rozstrzygnięty, był przeprowadzany z bólami, było wiele odwołań i jedyną przeszkodą były procedury odwoławcze, a nie brak środków - powiedziała Kopacz. Zapewniła, że w budżecie ministra zdrowia zabezpieczono pieniądze na ten cel.
- Byłoby cudownie, gdyby zamiast w lipcu, można było odebrać śmigłowce kilka miesięcy wcześniej. My jesteśmy gotowi - dodała minister zdrowia.
Karambol bez ofiar śmiertelnych
Na miejsce karambolu dotarł i włączył się do akcji ratowniczej wysłany w zastępstwie śmigłowiec z Zielonej Góry. Karambol okazał się mniejszy niż początkowo sądzono. Mówiło się o 20 samochodach, teraz wiadomo, że było ich dziesięć: 2 tiry, 2 busy i 6 samochodów osobowych. Rannych zostało kilka osób, w tym kobieta w ciąży. To właśnie do niej leciał śmigłowiec. Obrażenia poszkodowanych nie są ciężkie.
Wśród rozbitych samochodów jest auto wicemarszałka województwa dolnośląskiego. Sam wicemarszałek wyszedł z wypadku bez szwanku.
Niewykluczone, że przyczyną wypadku były złe warunki atmosferyczne - na Dolnym Śląsku sypie śnieg.
Droga A4 w stronę Wrocławia jest całkowicie zablokowana. Policja organizuje objazdy.
"Rz" Online
do góry
Dobrzy koledzy, doskonale wyszkoleni ratownicy
z dnia 2009-02-18 08:34:43
- Byli profesjonalistami - mówią o zmarłych kolegach ratownicy LPR.
We wrocławskiej filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego o Januszu Cygańskim i Czesławie Buśko mówi się w czasie teraźniejszym. Tak jakby do kolegów ratowników zmarłych w wypadku śmigłowca nadal nie docierała ta tragiczna wiadomość. Obaj byli lubiani jako solidni partnerzy w zespole i szanowani za swój stosunek do pracy.
- Złego słowa nie mogę o nich powiedzieć - mówi nam Jacek Piechocki z wrocławskiego LPR - Byli doskonałymi zawodowcami. Dobrze się z nimi pracowało.
Ratownicy nie chcą mówić zbyt wiele. Śmierć dwóch kolegów jest dla nich dużą stratą. W ciągu roku pracownicy wrocławskiego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wykonują około 500 misji. Dzisiejszy wylot, by pomóc poszkodowanym w wypadku na A4, był jedną z nich.
- To była rutynowa akcja. W niczym nie różniła się od wielu innych, których wiele mieli już za sobą Janusz i Czesław - dodaje Piechocki.
Janusz Cygański miał 47 lat. Był kierownikiem pogotowia i pilotem. Zanim zaczął pracę w LPR, latał na MI, wykonując opryski i gasząc pożary. Był bardzo zaangażowany w pracę pogotowia. Żył jego życiem.
- To był niesamowity człowiek - opowiada Marcin Podgórski, dyrektor wrocławskiego LPR. - Dla niego nie było rzeczy nie możliwych. Wyznawał zasadę, że wszystko jest do załatwienia i według niej postępował. Nigdy nie usłyszałem od niego: "nie mam czasu". Można było na nim polegać.
Czesław Buśko miał 50 lat. Z wykształcenia był pielęgniarzem i takie zadanie pełnił w śmigłowcu spieszącym na pomoc ciężarnej poszkodowanej w wypadku. Pracował także jako kierowca w karetce naziemnego pogotowia ratunkowego.
- Niektórzy w jego wieku mają już syndrom wypalenia zawodowego, ale Czesław taki nie był - mówi Marcin Podgórski - Imponował zaangażowaniem. Stale podnosił swoje umiejętności i na każdym szkoleniu udowadniał, że jest w dobrej formie.
Obaj mieli rodziny. Janusz Cygański pozostawił żonę i dwóch synów, Czesław Buśko żonę i córkę.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
do góry
Karambol na A-4, tragiczna śmierć ratowników w helikopterze
z dnia 2009-02-17 14:09:37
onet.pl
Pilot i ratownik zginęli w katastrofie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który rozbił się rano koło Jarostowa (Dolnośląskie). Wypadek przeżył lekarz, który w stanie ciężkim przewieziony został do szpitala wojskowego we Wrocławiu.
Jak powiedział dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski, w wypadku zginęli 47-letni pilot, a jednocześnie dyrektor filii LPR we Wrocławiu Janusz Cygański oraz 51-letni ratownik Czesław Busko. - Obaj od wielu lat pracowali w pogotowiu lotniczym. Wspaniali ludzie, bardzo oddani pracy, zginęli, lecąc do wypadku - powiedział Gałązkowski.
Jak poinformował Wojciech Wybraniec z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, śmigłowiec LPR leciał do Budziszowa koło Jawora, gdzie na autostradzie A4 zderzyło się około 20 aut. Śmigłowiec miał zabrać poszkodowaną w karambolu ciężarną kobietę.
Maszyna rozbiła się w okolicach Jarostowa, w pobliżu zabudowań. O wypadku zdołał jeszcze zawiadomić telefonicznie lekarz ze śmigłowca, później stracił przytomność i służby ratunkowe miały problemy ze zlokalizowaniem rozbitej maszyny.
Gałązkowski powiedział, że przyczyny wypadku nie są jeszcze znane. Dodał, że na miejsce jadą przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Postępowanie w sprawie wypadku wszczęła prokuratura okręgowa w Legnicy.
Jak poinformowała Katarzyna Żytniewska z wrocławskiego szpitala wojskowego, ranny w wypadku lekarz trafił w stanie ciężkim na oddział ratunkowy. "Obecnie trudno powiedzieć jak ciężkie są obrażenia, ma połamane kończyny i został natychmiast zaintubowany" - powiedziała.
Maszyna rozbiła się w okolicach Jarostowa, w pobliżu zabudowań. O wypadku zdołał jeszcze zawiadomić telefonicznie lekarz ze śmigłowca, później stracił przytomność i służby ratunkowe miały problemy ze zlokalizowaniem rozbitej maszyny.
Na miejscu wypadku straż pożarna neutralizuje paliwo lotnicze. Jak poinformowała rzeczniczka wojewody dolnośląskiego Dagmara Turek-Samul, na miejsce jedzie wojewoda Rafał Jurkowlaniec, będzie też prawdopodobnie wiceminister zdrowia oraz przedstawiciel MSWiA.
Trzeci członek załogi w szpitalu
Lekarz ze śmigłowca, który rozbił się koło Jarostowa (Dolnośląskie), trafił już do szpitala wojskowego we Wrocławiu. W katastrofie zginęło dwóch członków załogi maszyny lotniczego pogotowia ratunkowego.
Jak poinformowała Katarzyna Żytniewska ze szpitala wojskowego, lekarz od razu po przywiezieniu trafił w stanie ciężkim na oddział ratunkowy. "Obecnie trudno powiedzieć jak ciężkie są obrażenia, ma połamane kończyny i został natychmiast zaintubowany" - powiedziała.
Na miejsce wypadku helikoptera przyjechał wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec.
Kondolencje od premiera
- Łaczymy się w smutku z rodzinami ofiar – oświadczył podczas konferencji prasowej Donald Tusk. – Wszystko myślimy ciepło o zmarłych. Proszę przyjąć najszczersze wyrazy współczucia – dodał premier zwracając się do rodzin zmarłych ratowników.
do góry
Zginęli lecąc na pomoc. Nie żyją pilot i ratownik
z dnia 2009-02-17 11:04:54
Dwie osoby, które leciały helikopterem na pomoc rannym w karambolu na trasie A4, nie żyją. Śmigłowiec rozbił się w okolicy miejscowości Budziszów Wielki. Na miejscu katastrofy są służby ratunkowe. W karambolu poszkodowanych jest 9 osób, w tym kobieta w ciąży.
Według ostatnich informacji zginął pilot śmigłowca i jeden członek załogi. Stan trzeciej osoby, która jest w drodze do szpitala we Wrocławiu jest ciężki. Na miejsce, gdzie rozbił się helikopter przyleciał helikopter policyjny i dwa inne śmigłowce LPR. W Warszawie powołano sztab kryzysowy.
Akcję ratunkową utrudniały bardzo złe warunki atmosferyczne. Widoczność była bardzo ograniczona, co nie pozwalało na szybkie zlokalizowanie miejsca, gdzie rozbił się 20-letni śmigłowiec MI-2.
Trwa badanie przyczyn katastrofy
Na miejscu tragedii pracuje prawie 100 policjantów. Pomagają im strażacy, którzy zabezpieczają wyciek paliwa i przygotowują miejsce dla śledczych i ekspertów z Komisji Badania Wypadków Lotniczych – opowiada rzecznik policji Marek Sokołowski. Policjanci zaoferowali też pomoc psychologiczną rodzinom ofiar wypadku.
Lecieli do wypadku
W karambolu, do którego doszło około godziny 7.30, zderzyło się 8 pojazdów: 2 tiry, bus, i 5 samochodów osobowych. 9 osób jest rannych, w tym kobieta w ciąży, która została przewieziona do szpitala.
W karambolu nikt poważnie nie ucierpiał
Marlena Mokrzanowska, rzecznik szpitala w Legnicy poinformowała, że nikomu z osób poszkodowanych w karambolu nic poważnego się nie stało. - Stan rannych w wypadku osób jest stabilny i żadnej z sześciu osób, które przebywają w szpitalu nie zagraża niebezpieczeństwo. Trzy osoby po opatrzeniu zostały zwolnione do domu, w tym również kobieta w ciąży - powiedziała Mokrzanowska.
Niewykluczone, że przyczyną karambolu były złe warunki atmosferyczne - na Dolnym Śląsku sypie śnieg.
Droga A4 w stronę Wrocławia była całkowicie zablokowana. Teraz przejezdny jest jeden pas ruchu. Policja organizuje objazdy.
kg/bea,iga
do góry
Oficjalne uruchomienie Filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Płocku
z dnia 2009-01-20 15:51:52
W czwartek 15 stycznia 2009 roku odbyło się oficjalne przekazanie nowo wybudowanej bazy i uruchomienie Filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Płocku. Infrastrukturę nowej bazy stanowi hangar, pomieszczenia socjalno - operacyjne, a także podziemna stacja paliw.
Uroczystość otwarcia rozpoczęła się od symbolicznego przecięcia wstęgi. Wśród zaproszonych gości byli m.in.: Pan Marek Haber - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Pan Grzegorz Kruszyński - Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Pan Waldemar Roszkiewicz – Członek Zarządu Województwa Mazowieckiego, Pan Michał Borkowski – Pełnomocnik Wojewody Mazowieckiego ds. Ratownictwa Medycznego, Pan Prof. Andrzej Zawadzki – Mazowiecki Konsultant ds. Medycyny Ratunkowej oraz przedstawiciele władz samorządowych, Państwowej Straży Pożarnej i Policji.
Po oficjalnych wystąpieniach nowa baza została poświęcona przez Księdza Biskupa Piotra Liberę – Ordynariusza Diecezji Płockiej.
Na chwilę obecną w filii dyżuruje świeżo wyremontowany śmigłowiec Mi-2. Dyżury pełnione są w dzień od godziny 7 do zachodu słońca. Gdy tylko płocka stacja dostanie nowy śmigłowiec Eurocopter, ratownicy będą dyżurować do godziny 23.
do góry
Dyplom uznania za utrzymywanie wysokich standardów w dziedzinie bezpieczeństwa lotniczego
z dnia 2009-01-16 16:18:03SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymało dyplom uznania od Urzędu Lotnictwa Cywilnego w zakresie utrzymywania wysokich standardów w dziedzinie bezpieczeństwa lotniczego, pracę związaną z przystosowaniem do obowiązujących przepisów prawnych oraz dobre przygotowanie do audytów międzynarodowych.
do góry
Podziękowanie za udział w ćwiczeniach obronnych
z dnia 2009-01-14 10:49:00
Podziękowanie od Pana Mirosława Milewskiego - Prezydenta miasta Płocka dla SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, za udział w ćwiczeniach obronnych o kryptonimie "Płock - 2008" przeprowadzonych w dniach 6 i 7 listopada 2008 roku.
do góry
Uroczyste obchody 10-lecia Grupy Jurajskiej GOPR
z dnia 2008-12-12 14:43:42
Mszą świętą w intencji ratowników górskich oraz ofiar wypadków na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, w dniu 6 grudnia br., w Kroczycach, rozpoczęły się obchody 10-lecia powołania Jurajskiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
To najmłodsza grupa w Polsce. Przed utworzeniem GOPR-u, przez pięć lat na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej działało Jurajskie Ochotnicze Pogotowie Ratownicze. Grupę Jurajską GOPR tworzy 100 ratowników górskich i 7 ratowniczych psów tropiących. Dysponują całodobową bazą ratowniczą w Podlesicach (Jura Centralna) i 12 terenowymi stacjami ratunkowymi GOPR (ostatnią otwarto tydzień temu w Olsztynie), pięcioma terenowymi samochodami ratunkowymi Land Rover, quadami oraz skuterami śnieżnymi. Ratownicy udzielają pomocy ofiarom jurajskich wypadków wspinaczkowych, jaskiniowych, narciarskich a także turystom pieszym, rowerowym i konnym oraz poszukują zaginionych. Bilans roczny to ok. 500 nieszczęśliwych zdarzeń na Jurze (w tym 5-8 wypadków śmiertelnych).
Zaangażowanie jurajskich ratowników i ich poświęcenie docenili marszałek województwa śląskiego Pan Bogusław Śmigielski oraz Pan Piotr Zięc, przewodniczący Sejmiku Województwa Śląskiego, którzy odznaczyli sztandar Grupy Jurajskiej GOPR Złotą Odznaką Zasłużony dla Województwa Śląskiego. W uroczystościach udział wziął również Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - Pan Robert Gałązkowski, który w imieniu własnym oraz wszystkich pracowników SP ZOZ LPR, złożył na ręce Naczelnika Pana Adama Van der Coghena, najlepsze życzenia jubileuszowe oraz wyrazy uznania dla działalności Grupy Jurajskiej, szczególnie podkreślił owocną, trwającą już 5 lat, współpracę z GOPR-em. Składając gratulacje Naczelnikowi GOPR, Panu Jackowi Dębickiemu, Dyrektor Gałązkowski wyraził szczerą nadzieję na dalszą, owocną współpracę.
Podczas obchodów Jubileuszu odbyły się pokazy sprawności ratowników górskich, którzy zaprezentowali swoje umiejętności.
Następnie, obok Jaskini Głębokiej położonej na terenie rezerwatu Góra Zborów, dziesięciu doskonale wyszkolonych Ratowników Górskich GOPR, głównie absolwentów LO w Łazach, złożyło Przyrzeczenie Ratownicze.
do góry
Współpraca transgraniczna pomiędzy Republiką Niemiec i Rzeczpospolitą Polski
z dnia 2008-07-24 14:14:28
Z wizytą oficjalną w dniu 24 lipca 2008 r. przyjechał do Polski Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Niemiec p. Klaus T.Shroder. Celem przyjazdu p. Shroder’a było m.in. omówienie projektu Umowy Ramowej pomiędzy Republiką Federalną Niemiec i Rzeczpospolitą Polską dotyczącej współpracy transgranicznej w ratownictwie medycznym. W spotkaniu uczestniczyła Pani Minister E. Kopacz i przedstawiciel LPR dyr M. Dąbrowski.
do góry
Akcja Ratunkowa w Serbii
z dnia 2008-07-11 00:00:00
W związku z tragicznym wypadkiem polskiego autokaru, do którego doszło w Serbii w dniu 11 lipca br., na podstawie decyzji Ministra Zdrowia przygotowano i skierowano do akcji ratowniczej na miejscu zdarzenia zespół ratunkowy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w składzie: R. Gałązkowski, Z.Żyła, A.Paczesna, K.Kowalski, J.Pawlak, Ł.Chalupka. W akcji wykorzystano rządowy Tu-154 z 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Ewakuacja poszkodowanych zakończyła się pomyślnie.
do góry
Ewakuacja policjantów rannych w Kosovie
z dnia 2008-03-17 08:52:51Wirtualna Polska - zdjęcia, artykuł
Naszym policjantom nic już nie zagraża - powiedział wieczorem po powrocie z Kosowa wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna.
Wojskowym samolotem wróciło czterech poszkodowanych policjantów. Przewiezieni zostali do szpitala MSWiA w Warszawie. W szpitalach w Kosowie pozostaje jeszcze 9 funkcjonariuszy, rozważany jest powrót 3 z nich, jeśli zgodzą się na to lekarze z niemieckiego szpitala.
Na podstawie decyzji Ministra Zdrowia przygotowano i skierowano do ewakuacji na miejscu zdarzenia zespół ratunkowy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w składzie: A.Urbanowicz, J.Pawlak, Ł.Chalupka.
do góry

.jpg)



.jpg)











.jpg)




.jpg)


.jpg)